Bractwo szyprów w punkcie wyjścia

21 listopada 2003r. odbyło się spotkanie Dolnośląskiego Bractwa Szyprów. Po utracie lokalu przez Wrocławski OZŻ dłuższy czas rozglądaliśmy się za miejscem, w którym przy symbolicznej szklaneczce piwa można snuć opowieści z minionego sezonu żeglarskiego i wymienić doświadczenia z innymi. Gościny udzieliła nam przystań Jacht Klubu AZS a konkretnie działająca tam Tawerna na Tarasie.

Nic więc dziwnego, że i tematów AZS‑owskich było na tym spotkaniu więcej niż zwykle. Zaczęło się od przypomnienia, że na tej przystani spotkała się grupa zakładająca ówczesne Koło Kapitanów i  zbliża się 35-rocznica tego faktu. Oddaliśmy cześć śp. kpt. Teresie Dudzic-Zając, która wywodziła się z szeregów wrocławskiego AZS-u, a potem pracując przez wiele lat w Zarządzie Głównym tej organizacji nie szczędziła dowodów sympatii dla środowiska, z którego wyszła.

Zgodnie z ustalonym programem kpt. Jerzy Kosz przedstawił skutki wprowadzenia flagowego jachtu JK AZS Wrocław, s/y Panoramy na skały w pobliżu Karlskrony w Szwecji. Podkreślony został fakt, że części kłopotów można by uniknąć, gdyby pechowy kapitan poinformował o zaistniałym zdarzeniu. Pokazane zostały zdjęcia uszkodzeń części podwodnej. W dyskusji, którą ten temat wywołał, przeważały dwie opinie. Kapitanowie powinni bezwzględnie informować się o wszelkich trudnościach, szczególnie takich, które mają wpływ na bezpieczeństwo żeglugi. Najlepiej, jeśli można informację przekazać jeszcze w trakcie rejsu, aby następny kapitan miał większe pole manewru. Wymaga tego solidarność ludzi morza i zwykła uczciwość. Druga opinia stwierdzała, że są to cechy szczytne, ale niestety zanikające i należy zwiększyć kontrolę przekazywanego jachtu, włączając rutynowo oględziny nurka, jak to ma miejsce w wypożyczalniach jachtów na całym świecie.

Tradycją jesiennych spotkań kapitanów jest wybór najciekawszego rejsu w minionym sezonie i nadanie mu honorowego tytułu „Rejs Roku”. Spośród opowiedzianych rejsów zebrani w większości opowiedzieli się za damską załogą, która dowodzona przez Annę Załocką-Kluczka dotarła jachtem s/y Nereus II do Islandii.

Być może sprawiła to magia miejsca, że w spotkaniu wzięło udział więcej niż zwykle kapitanów jak i sympatyków pływań morskich, a wiele tematów było omawianych długo po zakończeniu części oficjalnej. Tym większe podziękowania należą się kierownictwu lokalu za nieodpłatne udostępnienie tawerny, bo gdzie żeglarze poza jachtem czują się tak dobrze jak nie w tawernie.


kpt. Remigiusz B. Trzaska
Bezanmaszt Bractwa