SMS Tracing
rok 2005
s/y Panorama
2005-01-30 22:55 CET

O 0800 LT jacht bez znaczacych strat zacumowal w Puerto Williams. Tym samym wrocilismy na kontynent prawie konczac etap antarktyczny. Jutro plyniemy do Lapataia i potem juz do Ushuaia aby przygotowac jacht do przekazania ekipie Andrzeja. Pozdrawiamy. Piotr.

Ogromne gratulacje dla Piotra i calej zalogi za udany rejs i realizacje tego co zaplanowali.

via sat-phone Jerzy A. Kosz
s/y Panorama
2005-01-28 23:55 CET
Pozycja 57st53'S 066st06'W. Wieje z N ale tak delikatnie, postawilismy genue i mamy predkosc okolo 5kn. Ladne niebo, prawie bez chmur. Czuc, ze to juz spory kawalek od Antarktydy, jest wyraznie cieplej, sciagnelismy z siebie jedna wartwe polaru. Sami nie wiemy czy nalezy sie cieszyc, ze za pare dni bedziemy w porcie czy zalowac, ze to juz prawie koniec. Skonczyly sie wieloryby, nie ma juz albatrosow. Poki co czytamy wszystkie ksiazki, na ktore wczesniej nie bylo czasu. Teraz nawet "harlekiny" - gdyby byly - cieszyłyby sie duzym wzieciem. Do zobaczenia na kontynencie. Ala.
via sat-phone Jerzy A. Kosz
s/y Panorama
2005-01-27 20:15 CET

Pozycja 58st39'S 063st52'W. Bezwietrznie, plyniemy na silniku. Do Hornu 180 Nm. Na jachcie wszystko w porzadku. Zero atrakcji. Piotr.

Piotr zatelefonowal podczas wykladu Grzesia o falach monstrualnych. Wyklad przerwano, wysluchano relacji, wymieniono pozdrowienia i liczne audytorium wrocilo do rownan opisujacych omawiane zjawisko, starajac sie nadążać za prelegentem.

Jerzy A. Kosz
s/y Panorama
2005-01-26 17:45 CET
Pozycja 60st17'S 062st14'W. Tym razem wieje ale nuda. Jak to przy powrocie wszyscy tacy nieswoi. Idziemy pod bezanem, grotem z II refami i fokiem prosto na Horn z predkoscia 6+kn. Czekajac na obiad oznaczamy wedlug klucza latajace nad nami albatrosy. Dziennik jachtowy sie konczy, przywiezcie nowy. Piotr.
via sat-phone Jerzy A. Kosz
s/y Panorama
2005-01-25 21:15 CET
Pozycja 61st26'S 060st30'W. Wieje 3-4B z WNW, niebo zachmurzone, plyniemy ok. 5kn w slusznym kierunku. Na jachcie zrobilo sie sennie. Kto może zalegl w koi. Po czesci za przyczyna wczorajszych atrakcji na King George, po po czesci po zjedzeniu budyniu, po pol litra na glowe. Admirality Bay opuscilismy wczoraj wieczorem i przez Nelson Strait weszlismy w ciesnine Drake. Wysp juz nie widac co oznacza, ze pozegnalismy Antarktyde. Teraz przed nami pare dni zeglugi po otwartej wodzie. Na szczescie prognozy meteo nienajgorsze. Piotr.
via sat-phone Jerzy A. Kosz
s/y Panorama
2005-01-23 11:16 CET
Relacja głosowa nagrana w nocy z 23 na 24 stycznia 2004r. <tutaj>. (Wszystkiego raptem 0,6MB).
Poszukiwania trzeciej relacji ciągla trwają, jak widać pewnie gdzieś utknęła w przepastnych przestrzeniach dysków zespołu redakcyjnego
via sat-phone Dariusz Kluczka
s/y Panorama
2005-01-24 14:15 CET

Pozycja 62st08'S 058st28'W. Bez wiatru, niebo zachmurzone. Stoimy na kotwicy w Admiralty Bay na King George Island. Przyplynelismy tu wczoraj o 2100 LT. Teraz na zmiane plywamy na dinghy do stacji Arctowskiego. Jestesmy bardzo zyczliwie przyjmowani. Wreszcie pierwsza kapiel w cieplej wodzie po trzech tygodniach. Troche dopralismy garderobe i wysuszylsmy rzeczy, ktore zmokly w drodze tutaj - a poniewaz warunki mielismy takie raczej bojowe wiec bylo co suszyc. Po opuszczeniu wyspy Enterprise pozeglowalismy na Deception. Wbrew prognozom mielismy 7-8B od dziobu. Kiedy podplynelismy do wyspy wiatr zmienil kierunek na S i na wejsciu do Port Foster przy Entrance Point zrobilo sie spore zafalowanie. Dlatego kotwiczylismy na sasiedniej Livingston Island w False Bay. Dzien spedzilismy na wycieczkach po wyspie i ogladaniu lodowcow. Surowe i posepne miejsce z porozrzucanymi koscmi wielorybow na kamienistym brzegu. 22 stycznia obchodzilem urodziny. Wprawdzie, w zgodzie z metryka, to powinno byc dzien wczesniej ale nie bylo warunkow do imprezowania. Dostalem od zalogi tort antarktyczny. Dzisiaj, stojac na King George, poprawilismy pare rzeczy przy jachcie, glownie dotrymowalismy olinowanie grotmasztu. Czesc zalogi jeszcze w bazie na brzegu. Na 1800 LT zarzadzilem zbiorke na pokladzie. Dokonczymy przygotowania i przed noca ruszamy w droge powrotna. Mam nadzieje, ze przejdziemy Ciesnine Drake bez wiekszych przygod. Szkoda nam opuszczac to miejsce ale chyba kiedys trzeba to zrobic. Piotr.

Z rozmowy wyniknelo, ze zaginely nam dwie korespondencje dzwiekowe z dwoch ostatnich dni. Zespol redakcyjny przeszukuje metodycznie dyski komputerow i innych urzadzen. Kiedy tylko odnajdziemy te pliki natychmiast pojawia sie na naszej stronie.

via sat-phone Jerzy A. Kosz
s/y Panorama
2005-01-21 18:10 CET
Pozycja 63st30'S 061st16'W. Wieje rzeskie 7B z N, pochmurno, pada snieg. Sprowadzilo to zaloge do wlasciwego wymiaru. Szczegolnie po wczorajszym slonecznym i cieplym dniu kiedy juz zaczelo sie wydawac, ze mamy lato. W ciagu ostatnich dwóch dni bylismy na wyspach Cuverville i Enterprise. Na tej drugiej sa dobrze zachowane slady dzialalnosci wielorybniczej: opuszczone chaty, drewniane lodzie, kociol do topienia tluszczu i stosy wielorybich kosci. Cumowalismy do brazylijskiego jachtu, ktory cumowal do zatopionego wraka statku wielorybniczego. Nurkowałem przy wraku, w najniższym punkcie jest poniżej 20m glebokosci. Przy okazji obejrzalem Panorame od dolu - wyglada dobrze, nawet antifouling sie trzyma. Przy przedzieraniu sie przez pack troche porysowalismy niebieski pas tuż nad linia wodna, bedziemy malowac w Ushuaia. Przed nami jeszcze Deception i byc moze King George - zobaczymy jak wyjdzie z czasem. A potem już trzeba sie bedzie zbierac do powrotu przez Ciesnine Drake. Piotr.
via sat-phone Jerzy A. Kosz
s/y Panorama
2005-01-19 12:20 CET
Pozycja 64st56'S 063st16'W. O godzinie 0300 (local time) 6 osób z zalogi wyladowalo bez przeszkod na kamienistej plazy Polwyspu Antarktycznego, na Wybrzezu Danco. Niesamowita sceneria - na kamieniach leza kosci wielorybow. W tej chwili cala grupa zdobywa szczyt Hauron (1350m). Niestety chmury na poziomie 1000 m uniemozliwiaja obserwacje. Przez UKF podaja, ze podchodza zakosami po lodowcu, sa na wysokosci ok. 1000 m. Na jachcie zostaly cztery osoby. Plywamy sobie powolutku miedzy duzymi kawalami lodu. Nie jest to pack, a bryly lodu, ktore odrywaja sie od licznych tu lodowcow. Slonca nie ma, lekki mroz, wiatr 2-3B z S. Obserwujemy pingwiny wyskakujace z wody, czasami parami. To co sie dzieje dookola ma miejscami dramatyczny przebieg. Kiedy skua (wydrzyk po naszemu) porywa malego pingwina to jest to przejmujacy widok. Na 1800 naszego czasu wyznaczono podjecie grupy wspinaczkowej z plazy. Wtedy przekazemy nastepne informacje i postanowimy co dalej. Piotr.
via sat-phone Jerzy A. Kosz
s/y Panorama
2005-01-18 14:00 CET
Pozycja 64st23'S 063st16'W. Jestesmy na polnocno-wschodnim krancu wyspy Anvers w malutkiej zatoce Huctic. Jedna grupa poszla zdobywac okoliczne szczyty, druga plywa na dinghy i oglada sciany czol lodowcow schodzace tu do morza. Ja plywam sam na Panoramie i dogladam gospodarstwa. Za trzy godziny wszyscy maja byc znowu na pokladzie i wtedy ruszymy dalej. Przepiekne miejsce. Piotr.
via sat-phone Jerzy A. Kosz
s/y Panorama
2005-01-17 11:16 CET

Bieżąca pozycja Panoramy 64°54'S 065°05'W na godz. 1016 UTC.

Panorama wyladowała w okolicach wyspy Hugo na pozycji 64°53'S 065°38'W o godzinie 0100 CET. Aktualnie płynie w kierunku Cieśniny Bismarka. Na jachcie wszystko jest w najlepszym porządku.
Kpt. Piotr Kuźniar o godzinie 1116 CET przekazał mi przez telefon satelitarny oficjalną relację, której możesz posłuchać klikając ???. (Wszystkiego raptem 0,5MB).
W czasie rozmowy padał śnieg, niestety temperaury Piotr nie jest w stanie mi podać, ponieważ jeden z członków załogi zbił ostatni termometr na jachcie :-) Trudno od nich wyciągnąć coś innego oprócz informacji o przyrodzie. Chyba wynika to z profesji (wyuczonej) kapitana Kuźniara, bądź z zafascynowania otaczającą ich naturą.

via sat-phone Dariusz Kluczka
s/y Panorama
2005-01-16 08:55 CET

Pozycja Panoramy 65°29'S 066°14'W.

Rozmawiałem z Piotrem na temat sytuacji lodowej i przekazywałem analizę obrazów satelitarnych paku lodowego. Panorama szuka dogodnego miejsca do lądowania.

via sat-phone Dariusz Kluczka
s/y Panorama
2005-01-15 23:05 CET
Pozycja 65st51'S 067st39'W. I znowu slonce. Wiatr 2B z SW. Drobny i nieliczny pak. Wspaniala widocznosc, wyspa Adeleidy nadal widoczna choc jestesmy na wysokosci Renaud. Wciaz mam w pamieci nasza probe przedarcia sie do Margeurite Bay. Lod napierajacy z obu stron. Foki na lezace na krach, ktore na nas nacieraly, odwracaly sie z niesmakiem na nasz widok. Nie mozna sobie tego wyobrazic - to trzeba tu zobaczyc. Tu jest zupelnie inaczej niz na polnocy. Humpbacki przeplywaly nam pod dziobem, a byly bez watpienia wieksze niz nasz kadlub. Przeszlismy na system dwoch wacht osmiogodzinnych. Siedzimy na pokladzie i wypatrujemy kolejnych wielorybow. To wlasnie one i inne zwierzeta robia najwieksze wrazenie. Otaczajaca przyroda jest powalajaca. Szkoda czasu na spanie. I tak jestesmy nieco wybici z rytmu. Slonce wprawdzie zachodzi ale tylko krotko i swiatlo, nawet po zachodzie, pozwala robic zdjecia bez doswietlania. Dzisiaj ostatecznie skasowalismy sloiki z miesem, zrobione w Ushuaia (powedrowaly do achterpiku, nie za burte). Od jutra przechodzimy na jarskie menu. Mamy spore zapasy sosow na pomidorach. Wiec w perspektywie makaron z sosem pomidorowym i pure z tym samym. Jest wspaniale. Pozdrawiam wszystkich, Ala. Ewa, która wlasnie wyszla na poklad, dolacza sie do pozdrowien.
via sat-phone Jerzy A. Kosz
s/y Panorama
2005-01-14 11:50 UTC

"Pozycja 67°16'S 070°12'W. Świeci słońce, Wyspę Adelaidy widać jak na dłoni. Widzimy też bardzo dokładnie i wyraźnie Wyspę Aleksandra, która oddalona jest od nas o około 120-130Mm. Wiatr 2°B, temperatura 0°."

Tak wyglądała relacja przekazana mi przez kpt. Piotra Kuźniara, przekazałem im informacje na temat sytuacji lodowej i współrzędne otwierającego się wejścia w paku lodowym do Zatoki Małgorzaty. Jednak czy będą wchodzić czy nie uzależnione będzie od aktualnej sytuacji. Piotr przekazał że postara się zbliżyć do wejścia i ocenić jeszcze stan paku. Północono wschodnia część Zatoki jest całkowicie wolna od lodu jednak dostęp do niej nie jest jeszcze możliwy.

via sat-phone Dariusz Kluczka
s/y Panorama
2005-01-13 20:25 CET
Pozycja 66st32'S 068st36'W. Pada snieg. Przekroczylismy kolo podbiegunowe. Na te okolicznosc otworzono butelke szampana. Tym razem do korespondencji zakradl sie chaos. Spowodowany glownie tym, ze mowili prawie wszyscy wydzierajac sobie nawzajem telefon (efekt szampana?). Zrozumialem, ze: przelozyli date proby ladowania, nie weszli w Pendleton Strait, posuwaja sie wzdluz Adelaide Island. Jedno bylo dla mnie jasne, choc nie bylo przekazane w sferze werbalnej, oni sa naprawde szczesliwi, ze tam sa - to sie slyszy w ich glosach. Dziekuja Robertowi Krasowskiemu za prognozy przesylane SMSami. Nasluchuja zgodnie z procedura ale wszystkie radia milcza. Ewa prosila aby ucalowac wszystkich. Zadosc jej prosbie zamierzam uczynic przynajmniej po czesci, zaczne od niewiast.
via sat-phone Jerzy A. Kosz
s/y Panorama
2005-01-12 23:05 CET
Pozycja 65st33'S 066st41'W. W nocy sniezyca. Poklad i wachte zasypalo sniegiem. Teraz bezchmurne niebo i pelne slonce. Cieplo - nosimy tylko po dwa polary. Widzialnosc 60-70Nm. Po zupelnie gladkiej wodzie, na silniku podchodzimy do Pendleton Strait. Dzisiaj spotkalismy stado humpbackow. Zrobilismy fantastyczna sesje fotograficzna. Mamy najbardziej klasyczne ujecia "ogon nad woda". Jeden z wielorybow przeplywajac kolo jachtu zrobil czerwona kupe. Na jutro przewidziane pierwsze ladowanie. Wyspy widoczne jak na dloni. Pozdrawienia dla wszystkich nam bliskich. Zaloga.
via sat-phone Jerzy A. Kosz
s/y Panorama
2005-01-10 23:50 CET
Pozycja 62st00'S 066st11'W. Slonce, lagodny wiatr z N popycha nas na dol z predkoscia 4kn. Rano byla mgla i mzawka. Troche zmoklismy. Kiedy wyszlo slonce postanowilem przewietrzyc jacht. Otworzylem luk w kapitanskiej. Jedyna fala jaka dzis weszla na poklad prawie w calosci zagoscila w mojej kabinie. Spiwor jakos wykrecilem, z komputera wylalem wode, najgorzej jest z materacem. Humory dopisuja, jedzenie na wysokim poziomie. Oczywiscie, ze jest cieplo - szczegolnie od momentu gdy PMI zbil jedyny na jachcie termometr. Nie sprawdza sie system koi przejsciowych. Kiedy podczas kiwania w osemce jedna osoba nie zdazyla... [ingerencja cenzury estetycznej, pozwolilem sobie opuscic barwny opis zdarzenia, JAK]. Pozdrawiam, Piotr.
Jerzy A. Kosz
s/y Panorama
2005-01-09 22:45 CET

Pozycja 59st47'S 066st17'W. Dzis caly dzien halsowalismy pod slabnacy wiatr z S. Teraz siadlo zupelnie, jest slonecznie, idziemy na silniku. Po wygladzeniu wody skonczyly sie indywidualne rozmowy z Neptunem i odzylo zycie towarzyskie w messie. Poczatkiem aktywnosci byl obiad przygotowany przez Ale (avocado, szynka z melonem, brzoskwinie). Jest cieplo i optymistycznie. Piotr.

Korespondencja via sat-phone; Ala, ktora czytala mi tekst Piotra, dodala tylko, że skipper nie zdejmuje z siebie kombinezonu z polaru o gramaturze 300 i wedlug reszty zalogi jest obrzydliwie zimno. Ala prosila aby serdecznie pozdrowic swoja poprzednia zaloge,

Jerzy A. Kosz
s/y Panorama
2007-01-08 22:30 CET
Pozycja 58st35'S 067st17'W, wiatr siada, stawiamy grota. Jednak sporo czasu plynelismy pod nowym trajslem. W tej chwili niz odchodzi, cisnienie idzie w gore, ale niestety wiatr zachodzi na SW i ma tendencje do S - co nie jest dla nas korzystne. Na pokladzie wszystko OK, chociaz osemka z W przerzedzila zaloge w messie. Pare osob odbylo powazna rozmowe z Neptunem. Byly momenty, ze fale chodzily po calej dlugosci pokladu. Teraz idzie ku lepszemu pomimo 3stC temperatury wody. Piotr
via sat-phone Jerzy A. Kosz
s/y Panorama
2005-01-07 12:00 CET
Pozycja 55st58'S 067st10'W, Isla Hornos po prawej burcie, mniej niz 1Nm. Wiatr z W, 5-6B, w podmuchach 8B. Wreszcie normalna oceaniczna fala - zobaczymy jaka bedzie frekwencja w messie przy obiedzie. Przy pelnym sloncu zrobilismy sesje fotograficzna. Idziemy rowno na poludnie. Po dotarciu do Shetland Islands i rozpoznaniu sytuacji lodowej podejme decyzje co dalej. Jest wspaniale. Pozdrawiam. Piotr
via sat-phone Jerzy A. Kosz
s/y Panorama
2005-01-06 20:30 CET
Pozycja 54st55'S 067st21'W, idziemy na silniku pod 4B z E. O 0730LT weszlismy do Port Williams. Czas minal na zwiedzaniu miasta i odprawie. Po 1400LT ruszylismy dalej w pelnym sloncu. Krotko potem plynelismy juz w ulewnym deszczu. W tej chwili za sterem stoi skiper. Piotr w ten sposob musi odreagowac zjedzenie krwistego befsztyka - ktorego nie znosi. Ala (i Piotr zza plecow Ali)
via sat-phone Jerzy A. Kosz
s/y Panorama
2005-01-06 07:49 CET

Płyniemy, za nami światła Ushuaia. Jest piękny, mroźny świt.

Włodek

AZK
s/y Panorama
2005-01-06 06:36 CET

Wlasnie oddalismy cumy. Zatrzymala nas jeszcze naprawa swiatla dziobowego, usunieta dzieki nieugietej postawie PMI i Pawla. Wszystko OK. Kapitan usmiechniety, choc zjechany jak arabskie sandaly. Zaloga z optymizmem nadaza. A wczesniej bylo: Trzy dni przygotowan. Zakupy, na cztery tygodnie. Sztalowanie jachtu. Wymiana oleju w silniku. Montaz naprawionej stacji MFHF Icom. Montaz wielu elementow przywiezionych z Polski, w tym nowego kompasu i naprawionego wiatromierza. Tankowanie tony paliwa kanistrami bo keja przy dystrybutorze zajeta. Naprawa zagli. Mycie i skladanie pontonu. I jeszcze z tysiac innych czynnosci, o ktorych nie pisali. I oczywiscie, tradycyjna herbata przed wyjsciem.

Na podstawie wszystkich maili, SMSów i rozmow telefonicznych, otrzymanych ostatniej nocy i w ciagu ostatnich dni, życzymy załodze spełnienia ambitnych planów i bezpiecznego powrotu,

Jerzy A. Kosz
s/y Panorama
2005-01-03 11:05 CET

Jestesmy w Ushuaia.

Slawek

Jerzy A. Kosz
s/y Panorama
2005-01-02 01:50 CET

Następna załoga s/y Panorama - Ushuaia

Nowy Rok przywitaliśmy wejściem na szczyt 1406 m- piękna wycieczka przez dolinę bobrów.

Włodek Szczęsny
s/y Panorama
2005-01-01 19:55 CET
Pozycja jachtu 56st39'S 064st24'W, wiatr NW 5-6B. Robia wszystko aby zdazyc do Ushuaia na czas ale warunki takie malo sprzyjajace.
Jerzy A. Kosz