SMS Tracing
rok 2011
Panorama
2011-10-08 22:10 CEST

W piątek wieczorem Panorama stanęła w Szczecinie, powitana przez kpt. Jacka Guzowskiego. Błękitna wstęga przy bezanmaszcie jednoznacznie wskazała na zakończenie ostatniego etapu wyprawy. Odwiedziliśmy cztery państwa, byliśmy w wielu pięknych miejscach i przeżyliśmy sporo niezapomnianych chwil.  

 

Dzielna Załoga Panoramy.

Panorama
2011-10-03 13:00 CEST

Po kilku dobach zmagań z wiatrem, prądem i mgłą Kopenhaga powitała nas jajkami na miękko, słońcem (25,4 st)  i prysznicem, co bardzo ucieszyło dzielna Załogę

 

 
Agnieszka
Panorama
2011-09-30 21:16 CEST
Stoimy w Gullholmen, gitara gra, chleb pachnie w piekarniku, po jajecznicy z grzybami przyszła kolej na schabowe, okoliczności przyrody surowe i mgliste.
Agnieszka
Panorama
2011-09-26 22:18 CEST

Stoimy w Sanns jest pięknie- co widać na załączonych zdjęciach. i co z tego, ze zimno, czasem pada i 6 w porywach z niezbyt dobrego kierunku, kiedy fiordy jedzą nam  z reki :) ludność tutejsza oswojona, chętnie udziela wszelkich informacji, humory załogi dopisują, zwłaszcza w takich pięknych okolicznościach przyrody.

 

pozdrowienia: dzielna załoga
Panorama
2011-09-24 10:00 CEST

Panorama, Sandefjord, 24.09.2011 1000 CEST W czwartek wieczorem, bez strat w ludziach i sprzęcie Panorama stanęła w Sandefjord. Droga z Kristiansand to szybka żegluga baksztagowa na wietrze W7.   W słoneczne czwartkowe popołudnie, już po wejściu do fjordu, po raz ostatni wyciągnęliśmy wędki. Wyciągnięty przez Wojtka ok. 3 kg okaz "dziwnego dorsza" urozmaicił kolację. W piątek cała załoga uczestniczyła w doprowadzeniu jachtu do wzorowego porządku. Przy okazji gruntownych porządków zostały odnalezione elementy wyposażenia, które zaginęły podczas sezonu  "w niewyjaśnionych okolicznościach", w tym sondę ołowiankę i 7 widelców. W sobotę rano powitaliśmy na jachcie kpt. Wojciecha Radziuna wraz z Załogą etapu XII, których spodziewamy się w Szczecinie za 2 tygodnie. Tym samym Etap XI wyprawy dobiegł końca.    Pozdrawiamy kibiców i sympatyków.

 

Do zobaczenia we Wrocławiu

Jacek Guzowski i Załoga etapu XI

Panorama
2011-09-21 16:30 CEST

Panorama, Kristiansand, 21.09.2011. Pozdrawiamy z wietrznego południa Norwegii-z Kristiansand, gdzie stanęliśmy nad ranem. Jesienne przeciągi 5-7B towarzyszyły nam od Stavanger az tutaj. Dla Panoramy to świetny wiatr, czego dowiodła bijąc rekordy prędkości na zarefowanych żaglach.. Takiego wiatru spodziewamy sie również dziś. Za chwile wychodzimy do Sandefjord. Niestety wrześniowe mariny przeszły w stan snu zimowego i niewiele oferują. Myślę o Internecie i zdjęciach. Na jachcie wszystko ok. Dłuższe przeloty wykorzystujemy na prace bosmańskie, których nigdy nie brakuje. Info dla następnej załogi. Znów potrzebna jest struna E1 do pokładowej gitary. Odezwiemy sie z Sandefjord.

 

 Jacek i Załoga Panoramy.
Panorama
2011-09-19 14:00 CEST

Panorama, Stavanger 19.09.2011 1400 CESTDopadła nas typowo wrześniowa pogoda w kratkę. Wiatry od 0B do 7B zmieniające swą siłę tak szybko i często że nie nadążamy ze zmianą żagli. W niedzielny poranek dotarliśmy do Lysefjordu. Przewodniki nie kłamią – jest rzeczywiście zachwycający i w pełni zasługuje na miano jednego z najpiękniejszych na świecie. Dotarliśmy do samego końca, stając w Lysebotn, skąd załoga wybrała sie na wycieczkę na pobliskie szczyty.  Żałujemy nieco, że pogoda nie pozwoliła nam podziwiać fiordu w słońcu.  Nie można jednak mieć wszystkiego, a my przynajmniej mamy ciepło. Nad ranem stanęliśmy w Stavanger, szykującym się juz chyba do zimowego snu, bo mariny puste. Nie zagrzejemy tu długo miejsca - dziś na wieczór wychodzimy w kierunku Kristiansand... a może zajrzymy jeszcze w jakąś dziurę po drodze . Zobaczymy. Prognozy mówią o wietrze o umiarkowanej sile i raczej z korzystnego kierunku, więc pewnie wkrótce znów sie odezwiemy. W załączeniu kilka kolejnych fotek. 

 

 Pozdrawiam w imieniu Załogi i swoim.Jacek

Panorama
2011-09-16 10:35 CEST

Panorama, Bergen, 16.09.2011 Około 2 nad ranem osiągnęliśmy Bergen, po surfingu na skotłowanym oceanie, czemu sprzyjał baksztagowy kurs i wiatr 6-7B. W Bergen powitał nas za to bezwietrzny, słoneczny poranek. Stoimy w Bryggen tuż przy targu rybnym.  Oferta owoców morza na straganach może przyprawić o ból głowy i portfela a kulinarnym skutkiem takiego sąsiedztwa był obiad makaronowo-łososiowy. Odnieśliśmy pierwszy spektakularny sukces w polowaniu na kraby. W naszym koszu znaleźliśmy jednego ale za to mocno wyrośniętego przedstawiciela gatunku oraz rozgwiazdę. Bergen jest niezwykle urokliwe ze swoimi drewnianymi domami i drewnianymi chodnikami. Nasz banner wyprawowy wywieszony na burcie wzbudził duże zainteresowanie mieszkańców, którzy dopytywali się o to "jak tam było na Svalbardzie". Dziś mieliśmy na jachcie niespodziewaną i bardzo miłą wizytę. Odwiedził nas, mieszkający w Bergen, nasz kolega klubowy i jeden z pierwszych, po wodowaniu Panoramy, jej kapitan, kpt. Maciek Spasowski. Gościliśmy Maćka na śniadaniu . Obiecał tez oddać nam cumy ;). Ok. południa wyruszamy w kierunku Stavanger. W załączeniu parę aktualnych fotek.  

 

pozdrawiamyJacek i Załoga Panoramy. 

Panorama
2011-09-14 14:19 CEST
Panorama, Alesund, 14 września 2011, 1419 CEST Meldujemy się z Alesund.  Droga z Kristiansund to była spokojna żegluga pod wszystkimi żaglami a nawet trochę więcej niż wszystkimi, ponieważ w ramach szkolenia postawiliśmy również apsla.Dwukrotnie przystanęliśmy też żeby złapać cos na obiad.  Nie jest to co prawda tak łatwe jak na Lofotach i trzeba kilkukrotnie zmienić miejsce żeby trafić na ławice dorsza ale ostatecznie obiad rybny miał, kolejny raz miejsce.    Królową połowu została Karolina, co widać na załączonym zdjęciu.Do Alesund weszliśmy wczesnym popołudniem, po zakończeniu połowu.  Stoimy w zacisznym kanale portowym, w centrum miasta.   Trafiliśmy tu dzięki podpowiedzi Maćka, która okazała sie strzałem w 10.   Próba połowu krabów w kanale portowym do specjalnie w tym celu zakupionej klatki, zakończyła się, jak na razie, wynikiem 1:0 dla krabów.  Dziś wdrapaliśmy się na górę Aksla skąd podziwiać można panoramę miasta.  Ponieważ zapowiadane silne wiatry nie pojawiły się w okolicy, planujemy wyjście w kierunku Bergen wczesnym popołudniem.Po drodze przejdziemy obok wyspy Runde, znanej z siedliska niezliczonych stad ptactwa - maskonurów, kormoranów i bernikli (niezliczone to nie jest dobre słowo - jest ich tam ok. 500 000)  

Pozdrawiamy serdecznie kibiców.

 

Jacek i Załoga Panoramy
Panorama
2011-09-11 19:49 CEST
Panorama, w drodze z Trondheim, 11.09.2011, 1930 CEST     Załoga XI etapu zameldowała sie na burcie w sobotę o1400. Jacht został wzorowo przygotowany przez kpt. Roberta Chorążewskiego i jego Załogę, więc przejecie odbyło sie bardzo  sprawnie. Do wieczora trwało uzupełnianie zapasów i zapoznawanie się załogi z jachtem. W nocy niespodziewanie niebo rozświetliła zorza polarna. Niesamowity spektakl trwał do północy. Niedzielnym rankiem ruszyliśmy w drogę w kierunku Kristiansund niesieni baksztagowa Szostka. Na gładkiej wodzie biliśmy rekordy prędkości, która przekraczała   chwilami 9 węzłów. Po południu wiatr siadł ale za to pojawiły się zaciszne zatoczki, w których upolowaliśmy 4 dorodne dorsze, 4 tłuste makrele i turbota !. Agregat hałasuje, ryby  w piekarniku pieką się na kolację a pełna wrażeń załoga pozdrawia.
Jacek Guzowski
Panorama
2011-09-10 16:04 CEST

Cytując klasyka: "Jacht Panorama przekazano w porcie Trondheim kapitanem Robertem Chorążewskim kapitanu Jackowi Guzowskiemu w stanie jakim jest". Znaczy X etap wyprawy zakończony. Czytelników strony klubowej pozdrawia załoga "zluzowana" w osobach:
Robert - kapitan
Tadeusz - pierwszy
Karolina - druga
Marek - trzeci
Kasia i Hubert - I wachta
Grażyna i Dominik - II wachta
Michał i Przemek - III wachta
Dziękujemy Jackowi za prognozy, wsparcie techniczne i przekazywanie do internetu naszych newsow z pokładu. Następnym załogom życzymy pomyślnych wiatrów i stopy wody pod kilem w drodze do Polski.

Robert Chorążewski
Panorama
2011-09-09 7:53 CEST
Panorama, Trondheim, 09.09.2011, 0753 CEST 

Jacht Panorama dotarł do portu Trondheim w dniu 09.09.2011 o godz. 0739 CEST, bez strat w ludziach i sprzęcie. Zapowiada się piękny, słoneczny dzień. Czekamy na kapitana i załogę XI etapu w Marinie Skansen, pierwszy pirs od zachodniego wejścia.

 

Robert i Załoga 
Panorama
2011-09-09 7:16 CEST

Panorama, 08.09.2011, 0716 CEST Hallo, hallo, tu Panorama. Jacht żaglowy, chwilowo o napędzie mechanicznym. Płyniemy pod wiatr wykorzystując dieselgrota. Plomby już nam powypadały, a uszy chyba obumarły, bo nikt juz nie zwraca uwagi na ten dudniący wynalazek. Nie zanosi się na odpoczynek dla uszu, bo wcześniej zapowiadany na czwartek NE raczej nie nadejdzie. Nasza pozycja na godzinę 0715 CEST:  fi: 64st.43'N,   lambda: 010st.54,8'E. 

 

Pozdrawiamy. 

Załoga Panoramy 

sms od Roberta Chorążewskiego

 

Panorama
07.09.2011 8:05 CEST

PANORAMA, 07.09.2011  0805 CEST W dniu 6.09.2011 o godzinie 2325 CEST Panorama przekroczyła Północne Koło Podbiegunowe, płynąc z północy na południe. Dla przypomnienia, przejście w odwrotnym kierunku miało miejsce 15.06.2011 o godzinie 0914 CEST. U nas warunki pogodowe zmieniły się dość istotnie. Dość silne wiatry z kierunków od SW do SE wymuszają na nas jazdę na maszynie. 

 

Pozdrawiamy Robert i Załoga Panoramy

Panorama
2011-09-06 11:14 CEST

Panorama Etap X, Bodo, 06.09.2011, 1114 CEST Dzisiaj nasza Kasia ma urodziny. Wraz z życzeniami i gromkim "sto lat", przy śniadaniu pojawił się "torcik" z 22 świeczkami. W Bodo tylko toaleta, ostatnie zakupy, tankowanie wody i w drogę, bo czas nas goni. Zdjęcia podeślemy raczej z innego miejsca. Wyszliśmy 1100 CEST.

PozdrawiamyZałoga Panoramy  

 

sms od Roberta Chorążewskiego

Panorama
2011-09-06 7:29 CEST

Panorama Etap X, Bodo, 06.09.2011 0729 CEST Reine rzeczywiście jest malownicze. Jednak nas ugościło mgłą i deszczem. Po spacerze do, położonego nad miasteczkiem, jeziora - zbiornika wody pitnej i uzupełnieniu zapasów opuściliśmy port i udaliśmy sie do A. Magiczne A leży prawie na południowym krańcu Lofotów. Jest to osada nastawiona na turystów, o czym świadczą liczne rorbure. Znajdują się tu aż 3 muzea: rorbues, wielorybnicze i sztokfisza (suszonego dorsza). Niestety, po sezonie A świeci pustkami a wszystkie ww miejsca sa closed. Nie pozostało nam nic innego jak zakończyć "cruisingowe" żeglarstwo i pożegnać się z pięknymi Lofotami. Wyszliśmy z A ok. 19 w kierunku Bodo, gdzie dotarliśmy przed chwilą (0715 CEST).  Zaczyna dmuchać. 

Pozdrawiamy z Bodo. 

 

Robert i Załoga Panoramy

Panorama
2011-09.06 15:57 CEST

Panoramę prześladują awarie, Reine, 05.09.2011 1557 CEST Jak donosi kpt. Robert Chorążewski z pokładu Panoramy, prześladują ich awarie. Po awarii wieszaka w szafir Kapitana, zgłasza pękniecie struny E w jachtowej gitarze. "Zapasowych strun nie stwierdzono. "Jeśli chcecie grać, trzeba przywieźć, co najmniej, E1 nylon" zawiadamia Robert kolejną załogę, która już pakuje worki we Wrocławiu.   Zmiana załóg i rozpoczęcie Etapu XI, w najbliższą sobotę, w Trondheim. 

 

Jacek Guzowskina podstawie sms-a od Roberta Chorążewskiego 

Panorama
2011-09-05 8:48 CEST

PANORAMA, Reine, 5.09.2011 0848 CEST

Drugą połowę rejsu rozpoczęliśmy na żaglach. Niedziela przywitała nas chmurami i nieśmiało przebijającym sie słońcem. Nadszedł czas na obowiązkowe punkty eksploracji Lofotów. Pierwsze miejsce to Nusfjord. Ta niewielka osada położona jest nad małym fjordem o tej samej nazwie. Zabudowa, liczne rorbuer a nawet wystroje sklepów i restauracji utrzymane są w dawnym stylu. Niestety po sezonie większość atrakcji jest juz nieczynna.  W Nusfjord spotkaliśmy Polaków, którzy organizują wyjazdy wędkarskie na Lofoty. Skorzystaliśmy z ich gościny w postaci łazienki w zamian oferując pomoc w wyciągnięciu z wody jednej z ich łodzi. Oni tez zakończyli sezon. Po krótkim postoju przemieściliśmy się do Reine, które uważane jest za najbardziej malownicze miejsce w Norwegii.  Zwiedzanie pozostawiliśmy na poniedziałek a niedzielny wieczór spędziliśmy przy kominku w pobliskim pubie. 

 

Pozdrawiamy z deszczowego Reine. 

 

Robert i załoga Panoramy 

Panorama
2011-09-04 12:48 CEST

PANORAMA, Lofoty, 04.09.2011, 12.48 CEST


Zgodnie z przewidywaniami w sobotę była wymarzona pogoda na żagle. Bezchmurne niebo, słońce, temp. pow. wost.C i dobry wiatr NE 4-5. Marek, nasz pokładowy mistrz wędkarstwa, udowodnił, że Lofoty nie bez przyczyny uchodzą za wędkarski raj. Okazy jakie wyciągał z wody były naprawdę imponujące. W końcu przyszedł czas na zwiedzanie. Tym razem Henningsvaer, zwany (chyba przesadnie) Wenecją północy. Osada rzeczywiście warta odwiedzenia. Wzrok przykuwają liczne galerie, w których można nabyć wyroby miejscowych artystów, puby i kawiarnie (piwo 75 NOK ! ) oraz sjohus i rorbuer, dawne rybackie domy, często na palach, obecnie wynajmowane turystom.  Pooglądaliśmy również, z pokładu jachtu, inne ciekawe miejsce, przypominające "karaibskie wyspy". Piaszczyste plaże z lazurową wodą, to raczej rzadki widok w tej części świata. Na noc udało się zacumować w jakimś rybackim porciku, obok mostu łączącego Ausvagoy zGimsoy.


Pozdrowienia

Robert i załoga Panoramy

Panorama
2011-09-03 00:24 CEST

W piątek raniutko opuściliśmy Trollfjord. Niestety nie spotkaliśmy tam żadnego trolla. Zapasy jedzeniowe i wodę postanowiliśmy uzupełnić w Svolvaer. Pogoda dzisiaj typowo plażowa. Brak wiatru rekompensuje bezchmurne niebo, słońce i temp. nawet 23stC. Słoneczna aura udzieliła sie załodze, która postanowiła zażyć arktycznej kąpieli. Popołudnie i noc spędziliśmy w Skrova. Sobota zapowiada się żeglarko: słońce i wiatr.


Lecimy dalej, zwiedzać Lofoty.


Robert i załoga Panoramy



Panorama
2011-09-02 9:40 CEST

Panorama, Trollfjord, 02.09.2011,  0940 CEST

 

Noc i pół dnia przestaliśmy na kotwicy w Joernfjorden (odnoga Eidsfjordu). Część ząłogi zdobyła pobliski szczyt, część zajęła się zbieraniem grzybów.  Uruchomiliśmy w końcu silnik przyczepny do pontonu a przy okazji umyliśmy dzielnej Panoramie burty. Dzień znowu na silniku ale za to w słońcu. Temperatura przekroczyła przez chwilę 20 st.C . Napawając oczy ośnieżonymi, postrzępionymi górskimi szczytami, wygrzewając kości w arktycznym słońcu, około g. 16.30 osiągnęliśmy archipelag Lofotów. A potem... noc w Trollfjordzie, gdzie nie było nikogo oprócz nas. Wysokie skały, z których woda spływa wprost do morza a cisza zakłócana jest tylko cichym szumem turbiny małej elektrowni wodnej, przy której zacumowaliśmy Panoramę.  Rozpaliliśmy małe ognisko i przy dźwiękach gitary snuliśmy morskie opowieści podziwiając gwiazdy północnego nieba.  Dzisiaj przebijamy się do cywilizacji, uzupełnić zapasy żywnościowe i wodę.

Pozdrawiamy.

Załoga Panoramy

 

sms od Roberta Chorążewskiego


Panorama
2011-08-31 18:05 CEST

Postanowiliśmy dać odpocząć silnikowi i naszym uszom. Okazją ku temu był mijany porcik Stø na wyspie Langoya. Wioska na północnym krańcu wyspy z małym, ale wygodnym porcikiem urzeka ciszą i spokojem.  Nad portem góruje wielka kula obserwatorium astronomicznego [Stø uważane jest za jedno z najlepszych miejsc do obserwacji zorzy polarnych przyp. JG]. Skorzystaliśmy z gorącej kąpieli u miejscowych rybaków. Gościnną przystań opuściliśmy o świcie z dobrym NE 3-4. Dzień na żaglach i z wędką. Dzisiaj dorsz, 3 czarniaki i makrela.

Pozdrawiamy

Załoga Panoramy

Panorama
2011-08-30 20:17 CEST
W Andenes, sennym miasteczku, gdzie życie płynie własnym tempem, jest juz po sezonie turystycznym. Polarmuseum nieczynne ale można zaryzykować, jeśli ktoś lubi, udział w "wielorybniczym safari", ze współczesnymi wielorybnikami, którzy gwarantują kontakt wzrokowy z wielorybami.  Ludzie ci, na 69 kanale VHF, udzielają żeglarzom informacji o pozycji na której zaobserwowano walenie.  Nie wiemy na ile informacjom tym można wierzyć, bo nam niestety tym razem szczęście nie dopisało i na podanej pozycji byliśmy tylko my.  Teraz kierujemy się na południe w kierunku wyspy Langoya.Pozdrawiamy. Załoga Panoramy
Panorama
2011-08029 23:46 CEST
Poniedziałek przywitał nas od wczesnego rana mgłą i brakiem wiatru. Kontynuowaliśmy więc żeglugę w sposób motorowodny. Trochę markotne nastroje załogi, spowodowane aurą i dudnieniem diesla, poprawiła II wachta, pod wodzą Karoliny, która na obiad przygotowała i podała wczorajsze trofea wędkarskie, przyrządzone w taki sposób, że najlepsze restauracje nie powstydziły by się takiego dania.Od razu też powiało z południa, co pozwoliło nam o 2115 CEST osiągnąć archipelag Vesteralen na północ od Lofotów. Eksplorację tego miejsca rozpoczynamy we wtorek od Andenes, na północnym cyplu wyspy Andoya. Miejsce urzekające swoistą drewnianą architekturą oraz słynące z turystycznych już dzisiaj wypraw "na wieloryby". Niegdyś jednak miejscowi wyruszali stąd w morze z harpunami zamiast fotoaparatów i kamer. Tamte czasy przypominają tu liczne pamiątki poświęcone wielorybnikom z Andenes. Pozdrawiamy.Załoga Panoramy 
Panorama
2011-08-28 23:53 CEST

Po południu mgła opadła i przez chwilę uśmiechnęło sie do nas słonce. Jak nakazuje tradycja nowa załoga Panoramy przywitała się z Neptunem prosząc go o wsparcie w żegludze po arktycznych wodach a on, chyba przyjął przywitanie, bo na znak tego wysłał ku nam stadko delfinów. W końcu też zaczął wiać wiatr. Popychani świeżym 3-4 NE żeglowaliśmy na południe aż do portu, gdzie postanowiliśmy przenocować. Po drodze dwukrotny postój w dryfie na łowienie ryb. Efektem jest trofeum w postaci 10 dorszy i 2 śledzi. Pozostałym tym razem darowaliśmy życie ;-) Pozdrowienia z Finnsnes.

Załoga Panoramy.
Panorama
2011-08-28 13:05 CEST

Panorama wyszła z portu Tromso 28.08.11 o godz. 0800 CEST rozpoczynając w ten sposób etap powrotny wyprawy Svalbard2011. Z powodu braku wiatru płyniemy na silniku. Wilgotność 100%, mgła, temp. ok. 13oC. Nastroje w załodze b.dobre. Generalnie kierujemy się w stronę Lofotów. FIX na 1200 CEST: 69o30'N, 018o18'E. Pozdrawiamy serdecznie, a szczególnie: Wrocław, Bielsko i Świebodzice.

 

Robert z Załoga.
Panorama
2011-08-28 13:01 CEST

Załoga X etapu wita z Tromso. Jacht przejęliśmy o 0600 CEST bez zastrzeżeń. Juz jesteśmy w komplecie, udało nam sie, mimo soboty, zatankować paliwo i zrobić zaopatrzenie. Rano planujemy wyjście. Kierunek - południe. Pozdrawiamy wszystkich Czytelników strony klubowej.,

 

 Robert Chorążewski z Załoga.
Panorama
2011-08-26 16:50 CEST
Od 1420 jesteśmy juz w Tromso. Na razie stoimy "za mostem" na CPN-ie i szukamy odpowiedniego miejsca na kąpiel i popas. Jest milo ciepło, a nie upal, jak u was.
Bolek Rudnik
Panorama
2011-08-25 22:45 CEST

O 2200 zacumowaliśmy w Norwegii w pachnącym rybami porciku Torsvaag. Zasiedliśmy do kolacji z shshii toastu „za cudowne ocalenie!”. Na zdrowie !

Bolek Rudnik
Panorama
2011-08-25 18:03 CEST
Po 4 dobach wreszcie zaoczyliśmy ląd. Nasza poz na 1700 to 70 33,0'N 019 40,5'E Płyniemy elegancko baksztagiem NE4. Zjedliśmy obiadek z deserem w kształcie tortu budyniowego. Dziewczynki juz sie cieszą na prysznic niebawem. Jest piękny słoneczny czwartek. Chodzimy juz w pojedynczych polarach. Za gorąco!
Bolek Rudnik
Panorama
2011-08-23 17:09 CEST
Skały spadały pionowo 200m w czeluść. Spiczaste potwory sterczały harpunami ku niebu. A na obiad dorsze. Poz na 1700 74 17,5'N 019 00,0'E
Bolek Rudnik
Panorama
2011-08-22 17:06 CEST
W dobę od opuszczenia Svalbardu płyniemy na FG2B we mgle w kierunku Wyspy Niedźwiedziej. Pozycja 75st37’N 016st42’E. na godzinę 1700. Na obiad pulpety z puree kartofl i ogórki.
Bolek Rudnik
Panorama
2011-08-22 1:05 CEST
W niedziele o 1700, zarefowani po zęby z fokiem sztormowym w dziobie, wyszliśmy z Hornsundu ubrani w suche kombinezony i sztormiaki po czubki gotowi na walkę z żywiołem, bo duło. Juz po 2 godzinach stwierdziliśmy, ze to zmyłka. Snujemy sie na katarynce gdzieś w okolicach Sorkappu. Nuda panie, nuda.
Bolek Rudnik
Panorama
2011-08-17 19:48 CEST
Najświeższe wiadomości: po Londynie chodzą renifery! A morsy w poprzednim miejscu śpią na plaży jak dwa słodziaki. Pięknie wyglądały. Ale misiów nadal nam brakuje. Pod lodowcami mijamy sunące bryły growlerów. Przed chwila minęliśmy rosyjski Barentsburg, gdzie nie pozwolono nam sie zatrzymać i obejrzeć popiersia Lenina na cokole. Kierujemy sie zatem do Piramiden, zwiedzić pozostałości innego poradzieckiego miasta. Potem oddamy bron i spływamy na południe.
Bolek Rudnik
Panorama
2011-08-16 19:02 CEST
W nocy nawiedziliśmy hus wielorybników Bjornhamna. We wtorek 16-go rano byliśmy w Ny Alesund. Zwiedzanie nie zajmuje tu zbyt wiele czasu. Ludzi jak na lekarstwo. Poczta i sklepik zamknięte, a zachwalany bar czynny w środy od 1930. Wszyscy wzięli kąpiel. Ale nie tylko dlatego jesteśmy szczęśliwi. Tu jest pięknie i ciepło. Mamy słonce i 16 st.C Wszyscy jesteśmy zdrowi. Nigdzie nie ma juz kłopotów z lodem. Teraz, ponieważ nie ma tutaj Lądka, wybraliśmy sie zwiedzić London. Pzdr Was
Bolek Rudnik
Panorama
2011-08-15 18:48 CEST
Dzisiejsza noc była słoneczna. Teraz, w południe, zaatakowały nas chmury i jest ciemniej. My atakujemy 80 równoleżnik. Ale wróćmy do historii. W sobotę 13-go po morsach, odwiedziliśmy stacje Uniw. Toruńskiego Kaffioyra pod kierunkiem Irka Soboty. Przyjęto nas bardzo gorąco, 26,5 st. C. Byliśmy pierwszymi Polakami w tym roku. W niedziele 14-go rano w Magdalenefjorden zaoczyliśmy czyhającego za skala Spirit One. Zrobiliśmy wycieczkę po okolicy, podpłynęliśmy pod lodowiec. Whisky z tysiącletnim lodem smakowała wybornie. Odwiedziliśmy gdańskich ornitologów z Uniw. Gd. mieszkających tam w namiotach. Dalej ze Sp.1 popłynęliśmy do Virgohamna na Danskoya. Dzisiejszy poniedziałkowy poranek przestaliśmy na kotwicy w Raudfiorden w Hamiltonbukta przy trzech lodowcach spływających do wody, wśród wrzasku mew. Grubo po południu przekroczyliśmy 80 rown. szer. geogr. poln. Była salwa honorowa z broni pokładowej, toasty, okolicznościowe przemówienia i golonka z kapusta i kuflem piwa. Dalej są smoki, wiec wracamy. Ucałowania dla rodzin. Suplement: U glacjologów poczuliśmy sie jak w domu i zabawiliśmy do północy, u ornitologów zostawiliśmy 12 jaj, a mewy są blade, wieloryby dmuchały i pokazywały się.
Bolek Rudnik
Panorama
2011-08-12 11:02 CEST
Nowa załoga Panoramy pod dowództwem Bolka Rudnika wita ze Svalbardu. Lot 3 samolotami okupiliśmy strata 2 worków kapusty i rozlanymi ogórkami. Wszystko kiszone. W piątek 12 o godz 0100 przejęliśmy jacht bez zastrzeżeń od Jacka. Po formalnościach u Sysselmanna pobraliśmy gustowna bron typu Mauser rocznik 1940. Następnie  odwiedziliśmy sklep, gdzie alkohol dają za okazaniem biletu lotniczego. Potem porajdowaliśmy autem po okolicy Longyearbyen. O 2300 oddaliśmy cumy. Kierunek - POLNOC. Przed chwila wylądowaliśmy pontonem na wyspie Prins Karls Forland na przyl. Poolepynten, gdzie zobaczyliśmy leniwa parkę wylegujących sie na brzegu morsów. Hani tak sie śpieszyło, ze chciała dostać sie do nich wpław... W nagrodę dostała gorąca herbatę z potrójna porcja rumu. Limit kąpieli na tydzień wyczerpany. Można do nas sms-ować na nr +881631591336. Można ze strony http://messaging.iridium.com  Pozdrawiamy - Hania, Maruszk,Aska, Czacza, Krzysiek, Wojtek, Staszek, Jacek, Mirek i Bolek.
Panorama
2011-08-12 20:54 CEST
W piątek krótko po północy zakończył się etap VIII wyprawy Svalbard 2011 ...Dalej są smoki. Bez strat w ludziach i sprzęcie, Panorama stanęła przy kei w Longyearbyen w środę o g.1700, po przebyciu 900 mil, podczas ponad 200 godzin pływania. Zwiedziliśmy północne i zachodnie brzegi Spitsbergenu.  Zmagaliśmy się z lodem, zimnem i wilgocią.  To co przeżyliśmy i zobaczyliśmy wynagrodziło nam jednak wszelkie niewygody. 
Postój w Longyearbyen wykorzystaliśmy na zwiedzenie muzeum polarnego, w którym w niezwykły sposób pokazano ten przepiękny rejon świata, złożyliśmy Syselmannowi obowiązkowy raport oraz oddaliśmy broń. Panorama doprowadzona została do stanu kwitnącego aby nasi następcy mogli również pochwalić się dobrze utrzymanym jachtem. Uczestnicy etapu VIII wracają do domu. Niedługo przyjdzie czas na podzielenie się wrażeniami i kolejnymi zdjęciami. Jacht przejęła załoga Bolka Rudnika. Życzymy im ciepła, słońca, wspaniałych wrażeń i szczęśliwego powrotu na półwysep skandynawski. Dziękujemy Piotrowi Kuźniarowi za wsparcie prognozami wiatrowymi i lodowymi. Dziękujemy Olgierdowi za opiekę medialną.
Załoga etapu VIII pozdrawia wszystkich klubowiczów i kibiców. Do zobaczenia we Wrocławiu.

 

Jacek Guzowski i załoga

Panorama
2011-08-10 13:26 CEST

Panorama ma obecnie 12 mil do Longyearbyen. Z Hornsundu wypływali w trybie "ekspresowym", gdyż zaczynał piętrzyć się tam lód. Pada deszcz. Zbliża się do końca kolejny etap sezonu Svalbard 2011. W piątek rano jacht przejmuje Bolek Rudnik z załogą. Po tym etapie Panorama powinna dotrzeć do Tromso. Jacek wspominał o kolejnej porcji fotek, gdy już dotrą do portu wymiany załóg. Także możemy liczyć na koleją porcję zatrzymanych w kadrze, klimatów Spitsbergenu.

(Na podstawie rozmowy telefonicznej z Jackiem Guzowskim)

Olgierd Młynarski

Panorama
2011-08-07 11:50 CEST
Pozdrawiamy ze stacji polarnej w Hornsundzie. Pogoda pozytywna, zimno ale humory dopisują.
Dokładnie 5 lat temu, 7 sierpnia Panorama gościła w stacji. Potwierdza to wpis w książce.
Załączamy nową porcję zdjęć
 

Zapraszamy do galerii fotografii (kliknij)

Marek Guzowski
Panorama
2011-08-05 20:35 CEST

PANORAMA Ny Alesund, 5 sierpnia 2011, 1800 CEST

Po sześciu dniach żeglugi wróciliśmy do Ny Alesund . Skipper zarządził Dzień Dziecka - krótki postój w Ny Alesund dla rozgrzania i doszorowania załogi przed weekendem (oraz uzupełnienia zapasów wody- dop. JG).

Wróciliśmy więc do Ny Alesund - tego z tanim piwem. Po drodze przygód było co nie miara, zdjęć hektoterasuperturbobajty. W London nie było Big Bena, widzieliśmy za to osiedle traperskich domków letniskowych (a właściwie zimowych dop.JG) i pozostałości kolejki kopalnianej oraz pieców (kotłów.przyp.JG) parowych. Stanęliśmy na kotwicy i w dwóch grupach wybraliśmy się pontonem na ląd, aby rozkoszować się pieszym spacerem. Do Magdalenenfjord dopłynęliśmy gnani wiatrem o sile 8B. Spotkaliśmy tam dwa inne polskie jachty. Gdy próbowaliśmy naprawić silnik do pontonu, wzbudziliśmy zainteresowanie policji, która ma tam swój posterunek. Czujne oko kamery łypie na każdego, kto odważy się zakłócić spokój wiecznie tam spoczywających wielorybników holenderskich, norweskich i brytyjskich. Drugą linią obrony ich spokoju są ptaki (Arctic terns, Kittywake przyp. JG), atakujące tych, co dawno nie mieli omleta w ustach. A także tych, co nawet nie wiedzą, że mają tam one swoje gniazda. Cała załoga Panoramy ochoczo wybrała się na wycieczkę do Gullybreen. Od trzasku migawek aparatów od lodowca odłupywały się kawałki lodu większe od naszego jachtu. Odciśnięte w błocie ślady niedźwiedzich łap dawały nadzieję na spotkanie nie tylko z lodowcem – na szczęście pod lodowcem byliśmy sami. Z duszą na ramieniu i wzrokiem utkwionym we wskaźniku głębokości (Kapitan ma na niego inną nazwę, która jednak nie nadaje się do zacytowania,) dopłynęliśmy do Virgohamna. Tutaj pierwszym svalbardzkim wywczasem delektował się Pike (angielski arystokrata, który w pocz. XXw. miał kaprys spędzić zimę na Spitsbergenie w komfortowych warunkach. Zapłacił i wykonał. Specjalnie dla niego wybudowano komfortowy domek, który jednak zdezintegrował się, ponoć, za sprawa mieszkańców Barentsburga i dziś oglądając można tylko jego fundamenty). Stąd startowali na biegun kolejni pionierzy awioniki – Andre balonem i Wellman sterowcem – ten ostatni niezwykle, uparty próbował bezskutecznie aż trzy razy.. Po przekroczeniu osiemdziesiątego równoleżnika oczom Kapitana i wachty trzeciej ukazała się wyspa Moffen. Zaobserwowano tam dwa morsy, mające w sumie cztery kły. Silny wiatr i deszcz zagnały nas do Woodfjordu. Tu schowani przed falą w Lifdefjord chcieliśmy rozgrzać się w Texas Bar. Rolę barmanów pełni chwilowo małżeństwo norwegów, spędzających tu swój miesiąc miodowy (przyp. Jg). O wizycie w tym specyficznym barze opowiemy po powrocie. Po obejrzeniu Monacobreen postanowliliśmy płynąć na północ, póki smoki nas nie przegonią. Osiągnęliśmy 80º41,666’N. Koniec świata jest na prawdę piękny, można zaryzykować tezę, że niemal dorównuje urodą naszym załogantkom. Od rozgrzanych kart pamięci (i jednej kliszy) zaczął się topić lód. Natomiast smoki okazały się mieć ciekawą właściwość - zupełnie nie widać ich na zdjęciach. W drodze powrotnej spotkaliśmy wieloryba – sejwala. Przynajmniej jego udało nam się uwiecznić. Po krótkim postoju w Ny Alesund planujemy udać się wprost do Hornsundu. Oglądajcie zdjęcia, trzymajcie kciuki i myślcie o nas ciepło!

 

Zapraszamy do galerii fotografii (kliknij)

Adam Lenartowski
Panorama
2011-08-04 12:11 CEST

Załoga dotarła do południowej granicy lodu arktycznego. Obecnie odkłada się na kurs 220 i zamierza żeglować na południowy-zachód wzdłuż zachodnich brzegów Svalbardu. Celem jest Hornsund. Śledząc prognozy wiatrowe dla rejonu, gdzie obecnie znajduje się Panorama, wiatr powinien im sprzyjać. (prognozowane 5-6B z NW). Choć, jak Jacek twierdzi "prognozy dla Svalbardu, to jedno, a rzeczywistość drugie" ;). Miejmy nadzieję, iż nie zmęczy ich zbytnio ten wiatr i szybko dotrą w zasięg internetu, bo miło byłoby oglądać zdjęcia, które obiecali przysłać:). Na jachcie wszystko w porządku poza tym, iż bloczek szota grota dokonał swojego żywota, ale zostało to już naprawione.

 

(na podstawie rozmowy przez telefon satelitarny)

 

Olgierd Młynarski

Panorama
2011-08-03 18:32 CEST

Dziś ponownie załoga Panoramy dała znać, co u nich słychać? Są w Woodfjorden na północy Svalabardu. Ze względu na niestabilną pogodę i sytuację lodową, nie będą próbować opłynąć Svalbardu przez Cieśninę Hinlopen. Pada delikatny deszcz, ochłodziło się. Panorama przekroczyła 80 stopień szerokości geograficznej północnej. W planach mają teraz płynięcie wzdłuż zachodniego brzegu Svalbardu w kierunku Hornsundu, czyli na południe od ich aktualnej pozycji. Na jachcie wszystko w porządku. Wszyscy są zdrowi; napawają się przepięknymi widokami i klimatami Północy. Jacek obiecał (gdy znajdzie się już w zasięgu internetu) przysłanie serii zdjęć obrazujących klimaty, którymi się zachwycają. Także czekamy, mam nadzieję, wspólnie z czytelnikami. Myślę, że warto poczekać...

 

(na podstawie rozmowy przez telefon satelitarny)

 

Olgierd Młynarski

Panorama
2011-08-01 18:46 CEST

Panorama dziś zakotwiczyła w Magdalenefjorden. Pogoda im dopisuje; jest dość ciepło, niezbyt silny wiatr z kierunku południowo-zachodniego. Atmosfera na jachcie bardzo dobra. Drobna awaria w postaci niedziałającego kabestanu szotów foka, została usunięta. W pobliżu Panoramy kotwiczy również polski jacht SpiritOne. Załoga Panoramy wybiera się dziś wieczorem z wizytą na wspomniany wyżej jacht. Ranną porą Jacek wraz załogą rusza dalej na północ.

 

na podstawie rozmowy zrealizowanej za pośrednictwem telefonu satelitarnego

 

Olgierd Młynarski

Panorama
2011-07-31 12:00 CEST

PANORAMA,  Ny Alesund  31.07.2011 1200 CEST
W Longyearbyen odwiedził nas niedźwiedź.  Wybrał doskonały moment, jedyny, kiedy nikt akurat nie wsiadał na ponton z zapasami do przewiezienia na jacht. Po pierwszej serii z aparatu Jacek zgłosił przez radio wizytę nowego gościa w okolicy kempingu.  Już po kilku minutach przyjechał człowiek Gubernatora i mogliśmy filmować, jak przypieka niedźwiedzie futro rakietami sygnalizacyjnymi (kolor czerwony -niebezpieczeństwo). Dopiero wtedy Anieszka, siedząca w samochodzie nieopodal miejsca desantu drapieżnika, uwierzyła, że nasze okrzyki “Uwaga, niedźwiedź” nie były wynikiem zmęczenia po podróży i dobrego humoru. Wykonała wtedy, jako jedyna z załogi, zalecenie naszego nieobecnego tu, dobrego ducha, Igora. Powiedział on, żeby dzwonić do niego zawsze gdy mamy problem, ale jeśli spotkamy niedźwiedzia, to nie dzwonić, tylko sp…ylać.

 

Gdy miś, bogatszy o parę siwych i parę przypalonych włosów oddalił się w popłochu, wyszliśmy na ląd aby kontynuować aprowizację. W międzyczasie zebrał się spory tłum lokalesów. Niektórzy mieszkają w Longyearbyen 18 lat i nie mieli okazji  zobaczyć niedźwiedzia. 

 

W piątek o 1500 ruszyliśmy w drogę. Kierunek Ny Alesund, jedyne miejsce gdzie można uzupełnić wodę w zbiornikach. Po przebyciu 70 mil morskich i przebiciu się przez pak lodowy w towarzystwie S/Y Spirit One i innego jachtu, dopłynęliśmy do Ny Alesund, gdzie piwo w pubie jest tańsze niż w Warszawie, a woda pod prysznicem gorętsza od kawy Kapitana. Pod lodowcem Kongsbreen złowiliśmy lód do drinków i spotkaliśmy statek Polskiej Akademii Nauk, Oceanię.

 

Dziś t.j w niedzielę 31.07., po zatankowaniu wody i pobraniu pierwszych prób wody dla Uniwersytetu Wrocławskiego, planujemy opuścić to bardzo gościnne miejsce (w błysku fleszy pasażerów wycieczkowca, który zasłania nam słońce).  Amundsen wyruszył stąd nad Biegun Północny. Naszym  następnym celem jest London.

 

Adam Lenartowski
www.svalbard2011.pl

Panorama
2011-07-29 2350

Panorama bezpiecznie opuściła Isafjord i wypłynęła poza strefę lodu. Teraz spokojnie płyniemy na żaglach w kierunku Ny Alesund.

Pozdrawiamy

 

Jacek i Załoga
Panorama
2011-07-29 13:00 CEST

Załoga VIII etapu ma już swojego pierwszego misia. Miś wyszedł z wody obok stojącego 30m od brzegu jachtu. Wyszedł prosto na Camping przy lotnisku. Ponieważ zauważyliśmy go pierwsi powiadomiliśmy o niebezpieczeństwie na kanale 16. Po chwili przyjechali rangersi, przypłynął coastguard i zjechały się wycieczki. Rangersi wystrzelili w kierunku misia flary. Niedźwiedź pogalopował jak szalony, wrócił do wody i popłynął na przeciwny brzeg fiordu. Dokumentację fotograficzną prześlemy przy najbliższej okazji.

Pozdrawiamy

Jacek Guzowski i załoga Panoramy
Panorama
2011-07-29 07:45 CEST
Zgodnie z harmonogramem wyprawy, w piątek 29 lipca o g. 0200, Panoramę, stojącą na kotwicy przy porcie lotniczym Longyearbyen, przejeła załoga etapu VIII, pod dowództwem Jacka Guzowskiego. Załoga etapu VII odleciała do Wrocławia. Mają co opowiadać. Svalbard powitał nową załogę słońcem i temp. Ok 8st. Kra wprawdzie napiera nie pozwalając stać dalej na kotwicy, lecz brak wiatru sprawia, że sytuacja nie jest tak trudna jak przed 2 dniami. O 8 planowana jest wizyta u Gubernatora Svalbardu, pobranie broni, tankowanie wody i gazu oraz ostatnie zakupy. Jeśli wszystko pójdzie planowo to około południa planowane jest wyjście w kierunku Ny Alesund. TU JEST PIĘKNIE !!! Załoga etapu VIII pozdrawia z krainy lodu.
Jacek Guzowski
Panorama
2011-07-27 17:12 CEST
Dziękuję za wsparcie. Spieszę do LYR (Longyearbyen przyp. JG). Sytuacja zmienna. Walczymy. Zakładam wylot zgodnie z planem. Do miłego.
Alicja
Panorama
2011-07-26 19:00 CEST
Nasza pozycja 78st.10''N, 011st.30''E. (kliknij - zobacz na mapie). Dryfujemy przy poludniowym krancu Prinz Karl Foreland.
Przed nami bariera lodowa o koncentracji do 70% zagradzajaca wejscie do Isfjordu i Longyearbyen. Czekamy na poprawe warunkow. Morale zalogi wysokie. Jestesmy dobrej mysli.
Alicja
Panorama
2011-07-25 20:49 CEST

Odpływamy spod lodowca Monacobreen. Pogoda dopisała. Lodowiec się cieli, więc na długie zimowe wieczory pozostaje selekcja zdjęć. Tych kilku  z kilu tysięcy. Lód pozostawia niezapomniane wrażenia. Załoga pozdrawia.(kliknij - zobacz na mapie).

Alicja
Panorama
2011-07-23 15:10 CEST
Wypłynęliśmy z Kinnviki. Uruchomiliśmy piecyk. Pod pokładem cieplej, ale wyjście na pokład mocniej odczuwamy. 2st wobec 15st wewnątrz robi różnicę. Zmierzamy na poludnie.
Alicja
Panorama
2011-07-22 9:23 CEST

Zakotwiczyliśmy w Magdalenfjorden.Tym samym pomysłem wykazał się zaprzyjaźniony jacht SpiritOne, na którym spędziliśmy wieczór w wesołej atmosferze. O 3 nad ranem w związaku z pojawieniem się, przechodzącego brzegiem, niedźwiedzia polarnego, wszyscy dosłownie rzucili się do aparatów. Następnego ranka, zmotywowani przez kapitana, ruszyliśmy na spacer pod lodowiec. Po południu gościliśmy w gdańskiej stacji badawczej po drugiej stronie zatoki. Przesympatyczni naukowcy opowiadali  o swoich doświadczeniach w Arktyce. Niezwykłe. Kończąc dzień, podnosimy kotwicę i po kolejnej setce zdjęć mijanych lodowców, kierujemy się w dalszym ciągu ... na północ.

 

Nasza pozycja  79st58.83'N, 013st48.00'E (kliknij - zobacz na mapie).

 

Michał

 

Panorama
2011-07-21 19:37 CEST

Środa, 20 lipca. Dzisiaj, po zwiedzaniu urokliwego Ny alesundu, położonego między trzema lodowcami, wyruszyliśmy dalej na północ na poszukiwanie nowych przygód. Towarzyszy nam ciepłe podbiegunowe słońce, lekka bryza i morskie zwierzaki (puffiny i foka). Zamierzamy dotrzeć do zacisznego Magdalenefjorden, gdzie w namiotach stacjonują gdańscy naukowcy. Oczywiście wciąż jesteśny na tropie morsów i polarnych misiów.

Gosia

Panorama
2011-07-19 22:50 CEST

78st54.09'N, 011st06.57'E (kliknij - zobacz na mapie). Cel: Nysaalsund.Wiatr N3, bezchmurne niebo, słońce, temperatura 8 stopni C.

Panorama
2011-07-19 22:40 CEST

Wtorek, lipiec, 19-sty. Nie przestajemy eksplorować, opadła mgła, znowu "dzień" a znim oczekiwania na nowe odkrycia. Dzisiaj tropimy morsy! W miejsca oznaczone jako tychże kolonie podpływamy po cichu i niepostrzeżenie. Okazuję się jednak sprytniejsze od nas, bo zanim znajdziemy się w zasięgu lornetki lub obiektywu, skutecznie się ukrywają. Jako wytrawni łowcy, nie rezygnujemy. Więc następnym razem, to my ich zaskoczymy - podejdziemy w "nocy" !).

 Alicja

Panorama
2011-07-19 05:06 CEST

Opuszczony jeszcze kilka lat temu Barentsburg , dziś zaskoczył ożywieniem. Odnowione domy, hotel, zadbane ulice, mieszkańcy, choć jeszcze nieliczny - okolo 300- każe spojrzeć na tę osadę inaczej. Nie jak na skansen, w którym czas się zatrzymał. Teraz kierunek Forlandsundet.

Alicja

Panorama
2011-07-19 04:56 CEST

W poniedzialek o 16 wypłynęliśmy z Longyearbyen. Stosowne pozwolenia od Gubernatora otrzymaliśmy. Kierunek Barentsburg.

Alicja

Panorama
2011-07-17 00:37 CEST

77st27.07'N, 012st17.87'E (kliknij - zobacz na mapie). Kierunek Longyearbyen. Dzisiejsza żagluga pod znakiem dwóch silników. Dzięki temu na jachcie zrobiło się ciepło, rzeczy podeschły a jacht mknie w dobrym kierunku.Odsapnęliśmy po trudach dotychczasowej żeglugi. Pozdrawiamy wspierających.

Alicja

 

Panorama
2011-07-15 21:13 CEST

Po raz pierwszy od paru dni mamy więcej stopni Celsjusza niz Beauforta (3C, 2-3B).Przez moment widzieliśmy Spitsbergem, ale drogowskaz w postaci góry lodowej nakazał zmianę kursu na zachód. Teraz manewrujemy między growlerami (póki co na samych żaglach). Pojawiło się słoneczko na horyzoncie delikatnie przypominając , że to w końcu połowa lipca (a my jak na nartach: gogle, rękawice i tyczki...no i slalom!)

Załoga

Panorama
2011-07-15 15:45 CEST

Zoczyliśmy Sorkapp, a właściwie, to Krzysiek. Wiatr powoli odpuszcza, fale łagodnieją. Życie wróciło do mesy. Basia dopytuje się o ciepły prysznic, wachta piłuje,Jacek nadaje, z czasem przyzwyczailiśmy się do życia w temeratura 3 stopnie.

Pozdrawiamy

Załoga

Panorama
2011-07-14 15:47 CEST

75st24.46'N, 017st18.96'E (kliknij - zobacz na mapie). 7B z N przytrzymało nas skutecznie.Wolno człapiemy do celu. Temeratura 5 st.Humory dopisuja.


Alicja
Panorama
2011-7-13 19:04 CEST

74st22.92'N, 018st33.61'E (kliknij - zobacz na mapie). Na trawersie Bjornoja. Wbrew prognozom wiatr E4B. Temperatura spadała do 3.6 st C. Wewnątrz jachtu jakby cieplej ;).Łączność z Polską udana. Odebraliśmy prognozę i tniemy w kierunku Sorkappoja. (pojawiły się pierwsze oznaki bytności niedźwiedzi – szafka ze słodyczami opustoszała – winnego/winnych brak).

 

Ala, Jacek

Panorama
2011-07-12 19:30 CEST

Na chwilę obecną mamy jakieś 230 mil do Spitsbergenu. Do sukcesów zaliczamy kilkukrotne napotkanie delfinich rodzin, dwukrotne (niepotwierdzone napotkanie wielorybów oraz nawiązanie bezpośredniej łączności z Polską na falach krótkich 14.261 MHz pomiędzy mną (Jackiem, SP3HKL) a moim ojcem Zbyszkiem SP3BAY. który przekazał nam prognozę pogody oraz lodową. Dziekujemy:).Kolejny kontakt jutro o 13 czasu PL na 14.261 MHz. Wiatru, jak na lekarstwo, za to słońca przybyło. Do usłyszenia !

 

Jacek
Panorama
2011-07-12 12:49 CEST

Ocean jak lustro, słońce grzeje. Z 8 stopni doszło do 13. Jedni wspominają Chorwację, inni upały w Polsce. Pozostali walczą z własnym ciałem. Jak na początku rejsu. Jacek z Dawidem próbują skontaktować się z kosmitami. Na razie kontakt był z UK i NL.

 

Alicja Pichiewicz

 

 

// Oto fotografia obecnej Pani Kapitan, wykonana w czasie przejmowania przez nią jachtu w Tromso:) Fota jest dziełem załogi oddającej jacht, a udostępniona przez Macieja. (olgierd)

Panorama
2011-07-10 14:24 CEST

Po walce z ogromną awarią wodociągu w Tromso, wypłynęliśmy na poszukiwanie smoków. Ogólnie wszyscy szczęśliwi, choć niektórzy jeszcze jedną nogą w pracy ;-).

PS. Zagadka: czym różnią się poniżej zamieszczone obrazki ? Przypatrz się prawemu górnemu narożnikowi. Otóż pierwsze zdjęcie zostało zrobione z ogólnodostępnej kamerki w Tromso o godzinie 1132, a drugie o 1545. Wg portalu Marinetraffic Panorama oddała cumy o 1200 UTC. A więc...? (dop. BR)

Alicja Pichiewicz
Panorama
2011-07-09 5:26 CEST
Dzień dobry :)
Ostatni SMS tracing z kolejnego etapu Wyprawy Svalbard 2011.
Odcinek niby krótki: Tromsoe -Tromsoe, ale udało nam się przebyć 881 mil w ciągu 177 godzin pływania. W kolejności najdłuższego użytkowania kolejne miejsca zajęły: silnik 131 godzin, żagle 46 godzin, piekarnik 11 godzin.
Po zdobyciu Nordkapu odwiedziliśmy jeszcze prześliczny Isfjorden z lodowcem spływającym do fiordu i miejscowość Skjervoey (czyt. Ścierwoj - tak nam powiedział Dawid z załogi Alicji). Potem ścigani przez tęcze i orkę małą wróciliśmy do Tromsoe. Po sprzątaniu jachtu (to już chyba czwarty raz w ciągu naszego rejsu burty były szorowane "do białego"), przyjęliśmy Gości w osobach Alicji i trzech innych uczestników etapu Tromso-Svalbard. Za kilka godzin przekazujemy jacht i wracamy do Polski.
I wiemy, że już od jutra będziemy tęsknić i marzyć o kolejnych rejsach.
Żegnamy :)
Maciek, Andrzej, Artur, Beata, Darek, Ewa, Franz, Gutek, Marek i Piotr.
Maciej Rukasz
Panorama
2011-07-05 7:38 CEST
Maciej Rukasz
Panorama
2011-07-05 6:58 CEST
I garść zdjęć :)
Maciej Rukasz
Panorama
2011-07-04 17:43 CEST

Nordkap wzięty. Tuż przed północą donieśliśmy Olgierdowi o zdobyciu Nordkapu. On doniósł czytelnikom niniejszego sms tracingu, więc już o tym wiecie. Teraz kilka dodatkowych szczegółow. Okolice Hammerfest urzekły nas bogactwem fauny lokalnej. Nasze ulubione maskonurki stadami i pojedyńczo przepływały wokół Panoramy. Popisywały się lotem koszącym, bieganiem po wodzie, nurkowaniem (z pozostawieniem białego kuperka nad wodą) i samą swoją obecnością. Przed wejściem do Hammerfest przywitały nas trzy delfiny. Na zachęcające głośne klaskanie i okrzyki zachwytu (taki sekret wabienia delfinów zdradził mi kiedyś Przemo), podpłynęły do jachtu i opływały go z lewej, z prawej, z dołu, przed dziobem i za rufą - od czasu do czasu wynurzając się w charakterystycznych wyskokach. Przejrzystość wody pozwalała nam widzieć je cały czas. W Hamerfest, gdzie spotkaliśmy jacht Fri, w informacji turystycznej połączonej z muzeum fauny spotkaliśmy też stada białych misiów. Wszyscy zanucili budzącą nas co rano pieśń żeglarską:
Hej miśki czas wstać,
nie można tak spać,
wasz sen już całe wieki trwa,
no wstawać mi raz dwa ...
 
W Hammerfest rozstaliśmy się z Arturem, który odpłynął do Tromso promem i wyruszyliśmy na Nordkap. Żagle, białe żagle znowu zapracowały nad naszymi głowami (opuszczony piekarnik jęczał cichutko). Po jakimś czasie wiatr ucichł i zrobiło się mokro, zimno i ponuro. Strasznie straszna czarna chmura rzucająca żabami osłabiła nasze zapały. Widzialność spadła i już baliśmy się, że Nordkap zobaczymy tylko na mapie. Jednak gdy dopłynęliśmy i zameldowaliśmy Centrali o zrealizowaniu zadania, jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki chmury rozstąpiły się i zaświeciło słonko. I cóż można było robić z tak pięknie rozpoczętym dniem? Wędki dół. Dorsze to tak się zdziwiły, że po dwa, trzy pchały się na haczyki. I tylko przytomności oficera politycznego zawdzięczamy szybkie ograniczenie połowu do 7 sztuk ogromnych dorszy (malutkich, wyrzuconych z powrotem do morza nikt nie liczył). Trzy godziny pracy na smażalnicy dorszowej i już o 1430 została tylko jedna wielka micha usmażonych,niezjedzonych ryb (nic się nie martwcie, "się zjedzą" na zimno) . I znowu zupa rybna pyrkoce na kuchence. A uprzejmość Franza, który pomógł rybakowi oddać cumy zaowocowała kilogramem "dostanego" wędzonego łososia. Chcieliśmy wybrać się na wycieczkę lądem na Nordkap, ale trzy wielkie pasażerowce, które w salonie mogłyby pomieścić z cztery Panoramy, wypełnione po brzegi turystami zaparkowały w pobliżu. Miliony turystów pojechało autobusami zobaczyć największą tutaj atrakcję. Wszyscy zgodziliśmy się, że nam wystarczy widok z morza.
 
Już za chwilę wypływamy ...
 
B.
 

 

Maciej Rukasz
Panorama
2011-07-04 23:57 CEST

Dobry wieczór

Przed chwilą odebrałem telefon o załogi Panoramy. Właśnie mają na trawersie Nordkap (na razie ten geograficzny). Za chwilę pewnie będą mijać ten "turystyczny" z charakterystyczną instalacją w kształcie globusa. Oznacza to, iż Panorama przekroczyła 71 stopień szerokości geograficznej północnej.GRATULACJE.

Aktualnie załoga łowi ryby (w nocy, której tam nie ma) stojąc w dryfie. Odsłoniło się słońce, wiatr 6 węzłów.

 

Olgierd Młynarski (na podstawie rozmowy telefonicznej)

Panorama
2011-07-02 11:06 CEST
Żywą dyskusję w środowisku żeglarskim (i nie tylko) wzbudziły godziny wypływane przez nas "na piekarniku". Stąd postanowiliśmy nie odzywać się, póki ilość godzin "na żaglach" przynajmniej nie wyrówna się z tymi "na piekarniku". Niniejszym to nastąpiło. Wypłynąwszy "na szeroki przestwór oceanu" (dwadzieścia mil na NW od Lofotów), zostaliśmy, za naszą ciężką pracę przy myciu Panoramy, wynagrodzeni wiatrem. Zrzuciliśmy Gd (diesel Grot) i w dzienniku w pozycji "żagle" pojawiło się "F G B". Piękne, ciche, białe ŻAGLE :):):) Słonko znowu na niebie, cisza jak makiem zasiał.  Poezja. Mieliśmy wprawdzie nadzieję zobaczyć zachód - wschód słońca, ale ono godzinę przed planowanym terminem skąpania się w morzu schowało się za chmury. Wieloryby także nie zaszczyciły nas swoją obecnością. No cóż - może następnym razem.
 
B.
 
PS.
Pozdrowienia dla Ani i kotków. Ewa :)
Maciej Rukasz
Panorama
2011-06-30 21:41
Maciej Rukasz
Panorama
2011-06-30 13:36 CEST
Witamy z Stoe.
- "To mój pierwszy rejs, na którym piekarnik jest używany częściej niż żagle"* - tak podsumował pierwsze dni rejsu oficer polityczny Franz.
Wobec tak postawionej tezy zliczono godziny. Wyniki przedstawiają się następująco:
- "na żaglach" - 0,
- "na piekarniku" - 7
 
Wczoraj były imieniny dwóch Piotrów. Nie mogło obyć się bez ciasta - tym razem tiramisu. No i oczywiście Marek usmażył obiecane Olgierdowi (już rok temu) racuchy z jabłkami z Narviku. Żałuj Olgierd, żałuj - było pysznie i do syta. Na pewno do Polski wróci statystycznie przynajmniej o 2 kg obywatela więcej niż wyjechało.
 
Po zwiedzaniu Svolevaer (oczywiście muzeum wojny) i zakupach, wczorajsze pływanie rozpoczęliśmy od  obowiązkowego punktu programu: Trollfjord. Wyglądające na kilometrowe pionowe skały po lewej, wyglądające na kilometrowe pionowe skały po prawej, wyglądające na kilometrowe pionowe skały przed nami, a pośród nich woda. Trollfjord w całej swojej przepięknej potędze. W fiordzie wyminęliśmy się z wielkim "pasażerowcem", a na jego pokładzie tysiące fleszy skierowanych na Panoramę. Gwiazdom filmowym nie robiono nigdy tyle zdjęć ile nam wczoraj. Po odpłynięciu wielkiego statku i krótkim "napawaniu" się pięknem natury, podążyliśmy na północ. O godzinie najniższej wody wypłynęliśmy naprzeciw prądowi, którego prędkość dochodziła do 3 kn. Wypływając z Tromso daliśmy się "ponieść" prądowi sprzyjającemu - Panorama, przy niewielkich obrotach silnika, osiągnęła 7,4 kn. Teraz przy wyższych (optymalnych) obrotach silnika w najwęższym miejscu fiordu "pędziliśmy" 2,8 kn. W drodze przez dłuższą chwilę towarzyszył nam szybujący wśród skał orzeł. Potem już tylko deszcz, zimno i wiatr - oczywiście N (czyt. "w mordę"). I już o czwartej nad ranem stanęliśmy w Stoe. W dalszym ciągu stoi tu wybudowany we Wrocławiu kuter Morgensjerne, o którym rok temu w swoich relacjach pisał Jacek.
 
Zwiad został wysłany na pobliską górę - spodziewamy się zdjęć "z lotu ptaka" ;)
 
* po "cenzurze" okazało, się, że całe zdanie brzmiało następująco: "To mój pierwszy rejs, na którym piekarnik jest używany częściej niż żagle. Ale mimo to oczywiście najlepszy !!!"
 
P.S.
Teraz (1324 CEST) przystępujemy do nowych zadań:
- "Burty Panoramy szoruj" - zabrzmiała komenda. Wszyscy ochoczo rzucili się do pracy ;)
 
B.
Maciej Rukasz
Panorama
2011-06-28 19:20 CEST
Już z Lofotów.
 
Z Narviku po wodzie gładkiej jak stół, przy pełnym zachodząco-wschodzącym słońcu, przy dźwięcznym turkocie silnika Panoramy wyruszyliśmy w stronę Lofotów. Przywitały nas zachumurzonym niebem i kapiącym kapuśniaczkiem. Mimo "ponurej" pogody widok wystrzelających z morza gór zapierał dech w piersiach.
Zatoka przed Hennigsvear - o głębokości 20-60 m wydała nam się idealnym miejscem na pierwszy połów ryb. Trzy "urządzenia połowowe" poszły w ruch. Po dwóch minutach na każdej wędce znalazły się po 4 ryby. Maluśkie ... góra 30 cm. Gremialnie stwierdziliśmy, że do zjedzenia jeszcze nie dorosły i wrzucilismy je z powrotem do wody. Nasza "litość" została wynagrodzona połowem 10 sztuk ryb - dorszy, plamiaków i dwóch innych nieznanych gatunków. Największy, wyłowiony przez Artura, dorsz miał 1 m długości.
W porcie przygotowana uczta ze smażonych ryb smakowała znakomicie, a teraz zupa rybna na jutro bulgocze na kuchence. Z piekarnika dochodzi smakowity zapach tradycyjnego urodzinowego serniczka. Dziś są Piotra urodziny :)
 
I nieprawdą jest, że marina w Zadarze jest ciasna ...
 
Za chwilę wypływamy w długi rejs (jakieś 10 mil ...)
 
B.
Maciej Rukasz
Panorama
2011-06-27 23:03 CEST

Droga z Tromso do Narviku była długa i piękna. Fiordem, wśród malowniczych, pokrytych śniegiem gór wił się kilwater Panoramy.Urozmaiceniem był niedzielny podwieczorek, na który podano przepyszny serniczek z bakaliami . Na "deser" spotkaliśmy stado małych wielorybiątek, które według znanego eksperta d/s wielobniczych (Jacka G.) został na podstawie naszego opisu (zwierz wodny 5m długości, płetwa grzbietowa w kształcie pochylonego, odwórconego V, pysk okrągły) rozpoznany jako " Minky whale".
 
Od następnego poranka rozpoczęliśmy zwiedzanie Narviku. Dwóch pasjonatów historii II wojny światowej Marek i Franz w skrócie przedstawiło nam historię walk o Narvik: walki toczyły się w kwietniu i maju 1940 roku pomiędzy wojskami norweskimi, angielskimi i polskimi z jednej, a niemieckimi z drugiej strony. Istotą konfliktu, przegranego przez Sprzymierzonych, był dostęp do portu Narvik, przez który Niemcy chcieli transportować rudę żelaza wydobywaną w pobliskich szwedzkich kopalniach. W głównej bitwie (początek maja) brały udział okręty, lotnictwo i wojska lądowe.  Najbardziej znaczącym dla nas był udział polskiej Brygady Strzelców Podhalańskich i niszczyciela wojennego ORP Grom (bliźniaczy do ORP Błyskawica, który stoi w Gdyni). ORP Grom został zatopiony i spoczywa na dnie fiordu. Zginęło na nim 59 członków załogi.* Historię tę przybliżyła nam jeszcze bardziej wizyta w muzeum wojny. Dotarliśmy również na wzgórze, na którym znajduje się, wzniesiony w hołdzie poległym, pomnik polskiego marynarza. Opuszczając gościnny Narvik skierowaliśmy się na miejsce spoczynku ORP Grom. Oddaliśmy honory banderą.
 
Czas płynąć ku Lofotom...
 
B.

 PS.

Fotografia pokazująca pustą blachę po serniku została zrobiona 5 minut po wystawieniu na stół pełnej blachy! ;)

Maciej Rukasz
Panorama
2011-06-26 9:39 CEST
Po bardzo sympatycznym noclegu w domkach na campingu w Tromso, spędziliśmy równie miły dzień zwiedzając miasto i prawie wzieliśmy udział w odbywającym się w tutaj maratonie "Midnight Sun" z bardzo liczną (ok. 4 tys. uczestników), międzynarodową obsadą.
Po upieczeniu i zjedzeniu inauguracyjnego ciasta oddaliśmy cumy i o godz. 0005 26. czerwca, nie doczekawszy się zmroku, rozpoczęliśmy "wydzielony" etap wyprawy Svalbard 2011.
Wyjątkowo "długiej" trasie Tromso - Tromso (w efekcie nie przybliżającej nas nic, a nic do Svalbardu) nadaliśmy roboczy tytuł "Norwegia w ciągłym blasku dnia ... a Smoki są dalej".
Maciej Rukasz
Panorama
2011-06-24 8:39 CEST
W porcie przeznaczenia...
Przemysław Lis
Panorama
2011-06-23 8:21 CEST
Informujemy,że krążownik Murmańsk jeszcze nie jest rozebrany całkowicie ale jego widok jest mniej atrakcyjny niż w zeszłym roku. Panorama weszła dziś rano do portu Soervaer na wyspie Soeroeya.
Przemysław Lis
Panorama
2011-06-22 21:53
O godz. 21.51 Panorama przekroczyła 70ty równoleżnik.
Przemysław Lis
Panorama
2011-06-22 16:28 CEST
No i wywiało się. Zatem ruszamy dalej.
Przemysław Lis
Panorama
2011-06-21 19:13 CEST
Rano minęliśmy Tromso w drodze na N. Aktualnie po odebraniu ostrzeżenia (o sztormie z NE) niestety wracamy do Tromso. Wszystkie ewentualne porty są właśnie na NE a miejsca do halsowania nie ma. Żegluga Panoramą na silniku pod 7-8 B i pod fale nie należy do przyjemności a osiągana szybkość jest w granicach 1,5 kn. Zdaje się, że wbrew naszym zamiarom zwiedzimy "Paryż pólnocy" dokładnie.
Przemysław Lis
Panorama
2011-06-20 12:50 CEST

Maleńki port Nergardsvik. A w nim wielka Panorama. To już 69 stopień szerokości północnej. Za chwilę mała feta z okazji urodzin Olgi i płyniemy dalej.

PS. fotka 2 -"Panorama osiemnastych urodzin"

Przemysław Lis
Panorama
2011-06-19 13:49 CEST
W narvickim porcie... Na lokalną marinę Panorama jest za duża.
Przemysław Lis
Panorama
2011-06-19 02:53 CEST
O 0203 Panorama zacumowała w porcie Narvik.
Przemysław Lis
Panorama
2011-06-18 15:10 CEST
Panorama w Trollfjordzie. Miejsce rzeczywiście urocze, cos jakby żeglować po alpejskim jeziorze. Dookoła ośnieżone szczyty, na wejściu pionowe ściany a w środku laguna.
Przemysław Lis
Panorama
2011-06-18 8:53 CEST
O 8.20 Panorama opuscila Henningsvaer.
Przemysław Lis
Panorama
2011-06-17 21:39 CEST
W wyniku udanych połowów dorszy Panorama została pełnoprawnym kutrem rybackim. Jak widać mewy czują się upoważnione do bezpośreniego uczestnictwa w rejsie.
Przemysław Lis
Panorama
2011-06-17 03:51 CEST

Przed chwilą zacumowaliśmy w Reine na Lofotach. Oprócz doznań wzrokowych ( a jest pięknie- port otoczony szczytami gór) są doznania, hmm, węchowe bo tu wszedzie suszą ryby. Ciekawe kiedy przestaniemy to czuć?

Przemysław Lis
Panorama
2011-06-15 20:47 CEST

Zatrzymujemy się noc przy lodowcu Svartisen.

Przemysław Lis
Panorama
2011-06-15 9:14 CEST

O godz. 9.14 Panorama przekroczyła Krąg Polarny. Arktyka powitała nas słońcem i ciepłem. 

Przemysław Lis
Panorama
2011-06-09 20:11 CEST
Stoimy w Brekstad, u wejscia do fiordu Trondheim. Rankiem na ryby, kierunek Storfosna, i z pelnym achterpikiem ryb plyniemy do Trondheim na przekazanie jachtu nastepnej zalodze. Pozdrawiamy i zyczymy smacznych dorszy.
Jarek Pawlak
Panorama
2011-06-06 11.45 CEST

06.06.2011 11.45 CEST Bergen
Jesteśmy w Bergen. Leje na całego. Wiatr zero. Prawie 50 godzin na silniku.
Rejs się robi motoro-żaglowy.
Pozdrowienia Jarek Pawlak
 
Jarek Pawlak
Panorama
2011-05-31 14:04 CEST
Jacht wrócil do Oslo, przywitał nas deszcz z wiatrem 4 do 5 B. 31 maja 4:00 wyruszamy dalej w kierunku Trondheim.
Dekiel zostanie naprawiony na trasie. Jestesmy umowieni w warsztacie ze znajomym Norwegiem.


Rejs przebiega pomyślnie, załoga zadowolona, pozdrawiamy.
--

Piotr Jablonski
Bagatela
2011-05-29 09:38 CEST
Po wreszcie bardzo lajtowej żegludze odwiedziliśmy Świnoujscie, a na noc stanęliśmy w Trzebieży, wśród ok. 30 innych jachtów świętujących imprezę SAR. Szurki podaliśmy nawołującym nas dziewczynom z jachtu Wojtek. Longside u ich burty przestaliśmy do rana:-) Teraz na żaglach płyniemy już do Szczecina.
Bolek Rudnik
Bagatela
2011-05-27 22:38 CEST
Stoimy w Sassnitz. Miotanami wiatrem z SW. Na dodatek w głowkach portu powitło nas gradobicie. Jest dobrze! Mimo to byliśmy na klifach. Wszyscy są zadowoleni.
Bolek Rudnik
Panorama
2011-05-27 16:49 CEST

Piątek, 27 maja, Sandefjord

Żegluga powrotna przez Oslofjord nie była łatwa, z uwagi na brak wiatru, przelotne deszcze i świadomość, że zmierzamy do miejsca gdzie zakończy się nasz etap.


 Brak wiatru wykorzystali nasi wędkarze, łowiąc na kolację dorodne dorsze a duet Marek T. - Marek Ż. wyczarował bułeczki drożdżowe i wspaniały placek z kruszonką.


W godzinach wieczornych, gdy byliśmy w połowie drogi, powiało 3-4 z NE, dzięki czemu udało się nam jeszcze pożeglować. Przy kei w Sandefjord stanęliśmy o 3.00 w strugach tak ulewnego deszczu, jakby Neptun zalewał się łzami z powodu rozstania z nami.


III etap wyprawy został zakończony bez strat w ludziach i sprzęcie. Za rufą zostawiliśmy 746 mil morskich i nowe doświadczenia.


W tej chwili, korzystając z krótkich przerw między kolejnymi ulewami załoga szoruje pokład i burty, aby nasi następcy, podobnie jak my, mogli być dumni z dobrze utrzymanego jachtu.

Jutro nasza ekipa wraca do Wrocławia a jacht będzie kontynuować tegoroczną wyprawę pod dowództwem Jarka Pawlaka. Naszym następcom życzymy udanego rejsu, umiarkowanych wiatrów od rufy i stopy wody pod kilem. Dziękujemy kibicom. Pozdrawiamy wszystkich bardzo serdecznie.


Jacek Guzowski i Załoga Panoramy.

Panorama
2011-05-26 12:00 CEST

Czwartek 26 maja, Oslo.
Dziś gościliśmy na pokładzie Panią Małgorzatę Mrozińską-Kruk, Radcę Wydziału Polityczno Ekonomicznego Ambasady RP w Królestwie Norwegii. Opowiedzieliśmy o naszym Klubie, tegorocznej wyprawie i pokazaliśmy jacht. Sympatyczne i serdeczne spotkanie przy kawie, na słonecznym pokładzie Panoramy, poszerzyło naszą wiedzę na temat pracy polskich służb dyplomatycznych.

O 12.00 opuściliśmy Oslo, obierając kurs na Sandefjord, gdzie w sobotę spotkamy Skippera Załogę następnego etapu.


Pozdrawiamy serdecznie.
Jacek Guzowski i Załoga Panoramy

Bagatela
2011-05-26 23:55 CEST

 

 Po 10 godzinach wreszcie miłej, nieszarpanej żeglugi, przy spokojnych 5B z SW stanęliśmy w morskiej marinie Glowe na Rugii. Tuż po zacumowaniu rozwiało się do regularnych 7B z kierunku ... o 180 st przeciwnego ! Musieliśmy podwajać cumy. Ale obiadokolację udało się zjeść spokojnie. Dobranoc. 

 

Bolek Rudnik
Panorama
2011-05-26 09:52 CEST
Oslo, 25 maja 2011, środa
Dziś osiągnęliśmy Oslo.  Za podpowiedzią Don Jorge Kulińskiego przytuliliśmy się do kei w Herbern Marina. Dobry wybór. Stoimy w samym sercu miasta. Całodzienna żegluga przez Oslofjord stała, początkowo, pod znakiem gasnącego sztormu ale za to w plecy a później irytująco kręcących wiatrów.  Z wód fjordu kapitalnie wygląda miasto i górująca nad nim skocznia Holmenkolen.  Na miejscu okazało się że mamy tu swoich przedstawicieli. Dawid -uczestnik etapu VII - odebrał nam cumy i zaoferował usługi przewodnika po Oslo.   Cała Załoga, za wyjątkiem skippera, pilnujacego odbijaczy, wyruszyła z Dawidem w miasto.  Drżyjcie Wikingowie.
 
Jutro rano spodziewamy się wizyty przedstawicieli naszej Ambasady w Oslo a około południa ruszymy w kierunku Sandefjord, gdzie zaplanowaliśmy z Jarkiem przekazanie jachtu nastepnej załodze.
 
Pozdrawiamy serdecznie
Jacek Guzowski i Załoga Panoramy.
 
Jacek Guzowski
Bagatela
2011-05-26 09:47 CEST

23.5 pn cd. Pływamy cały czas na 2 refie na grocie i zrolowanej do połowy gieni. Wieczorem wraz z opadającym mostem stanęliśmy w Stralsundzie. WC zamknięte:-(

 

 

24.5 wt. Po zwiedzeniu Stralsundu wychodzimy na wodę. Duje 6-7 z S. Jedynie na skrawku gieni płyniemy 5,5-6 kn wykopanym torem wodnym wśród mielizn mijając przeciskąjace się statki. Błyskawicznie po 4 godzinach stajemy w przystani Vitte na wyspie Hiddensee. 25.5 sr. Nadal duje 6-7 z W. Nie wypływamy.

 

 

25.5 cd. Idziemy na 10 km wycieczkę do latarni Dornbusch. Jest piękna słoneczna pogoda. Smażymy placki ziemniaczane na nowej kuchence. Pycha! Popołudniu decydujemy się na płyniecie znowu na skrawku gieni do porciku Wiek na Rugii. Widoki jak na Mazurach, tylko woda trochę bardziej słona. Czekam na prognozę

 

 

 
Bolek Rudnik
Bagatela
2011-05-24 23:58 CEST

Stoimy w Vitte na wyspie Hiddensee. Dobranoc.

Bolek Rudnik

Bolek Rudnik
Bagatela
2011-05-24 1355 CEST
Czekając na otwarcie mostu w Zecherin przeżyliśmy nawałnicę z piorunami walącymi dookoła. Już po północy dotarliśmy do Wolgast. W poniedziałek 23 maja z samego rana tylko dla nas podniesiono most. Po śniadaniu popłynęliśmy do Peenemunde. Tu zwiedziliśmy muzeum w zakładach produkujących rakiety V1 i V2.
Bolek Rudnik
Panorama
2011-05-24 13:44 CEST
24 maja 2011,  Hanko
 
Prognozy pogody sprawdzają się w 100%. To oznacza,  że dopadły nas
zapowiadane przeciągi 7-8B. Sztormujemy zatem, jak na zapobiegliwych żeglarzy przystało "na sznurkach" w zatoce Hanko, już po norweskiej stronie Skagerraku. A było to tak.   Ze Skagen wyszliśmy w niedzielę, zarefowani po zęby.  Na dziobie po raz pierwszy ujrzeliśmy nowego foka silnowiatrowego a dany fok po raz pierwszy ujrzał światło dzienne.  Oczekiwany wiatr 5-6 przyszedł o właściwej porze i z właściwego kierunku, rozpędzając naszą Panorame do prędkości 9 węzłów. Skagerrak pokonalismy w niespełna 12 godzin osiągając nad ranem wody norweskie, pilnowane przez ścigacz norweskiej marynarki. Oddano salut banderą - jak zwykle nie odwzajemniony.  Korzystając z silnego wiatru w plecy dopłynęliśmy wczesnym przedpołudniem do Frederickstad.  I tu przykra niespodzianka.  Kierownik mostu podnoszonego, zagradzającego nam drogę, oznajmił z wyraźnym zakłopotaniem, że tydzień temu most zamknięto z powodu remontu, który potrwa jeszcze tydzień. Po naradzie postanowiliśmy zemścić się na mieście, nie zwiedzając go.  Miasto odetchnęło, a my popłynęliśmy w kierunku Hanko, które, jak się spodziewaliśmy, dało nam osłonę od fali i cześciowo od wiatru. Częściowo, ponieważ w podmuchach przekraczających 40kn, śniadanie jedliśmy dzisiaj w sporym przechyle :). Stoimy przy gościnnej kei jachtklubu Hanko, oferującej wszystko, czego żeglarze mogą potrzebować. Okolica jest przepiękna a na morzu piekli się Neptun, więc żeby go nie drażnić, postoimy tu do jutra.
 
Pozdrawiamy z krainy Wikingów
Jacek Guzowski i Załoga Panoramy
P.S.
Jeśli, przepływając w okolicy pozycji  59st.09.445' N, 010st.46.570' E usłyszycie dziwny dźwięk, wydobywający się z głębin, to nie będzie to z całą pewnością śpiew syren.  Będzie to dzwonek telefonu Agnieszki, która właśnie w tej okolicy miała kaprys podarować Neptunowi swój telefon komórkowy. Od wczoraj, na numer, który podamy w osobnej korespondencji, żeglarze będą mogli przesyłać Neptunowi, bezpośrednio, życzenia i zażalenia.
Jacek Guzowski
Bagatela
2011-05-22 1850 CEST

W sobotę wieczorem wypłynęliśmy ze Szczecina i dotarliśmy do Trzebieży dzisiaj, czyli w niedzielę o godz. 0100. Rano przeglądnęliśmy jeszcze jacht i o 1200 oddaliśmy cumy. Przekroczyliśmy granicę polsko-niemiecką, przepłynęliśmy cały Zalew Szczeciński w kierunku zachodnim, wpłynęliśmy na rzekę Strom i zatrzymaliśmy się przed mostem w Zecherin. Czekamy na ostatnie otwarcie mostu o 2045 i zamierzamy dopłynąć do następnego mostu w Wolgast.

Bolek Rudnik
Panorama
2011-05-22 11:38 CEST
Dania,  Skagen,  22.05.2011r.
 
Po 7 dniach żeglugi Panorama osiągnęła Skagen, duński port położony u styku dwóch mórz.
Tutaj bałtycka cieśnina Kattegat łączy się z cieśniną Skaggerak, należącą już do Morza Północnego.
Bałtyk w maju bywa kapryśny. Towarzyszyły nam przeciwne i dość silne wiatry. Za to już w Kattegacie moglismy się cieszyć żeglugą z wiatrem, co pozwoliło postawić wszystkie żagle.
Dziś ruszamy dalej, w kierunku Norwegii. Mimo wspaniałego klimatu i przyjaznego przyjęcia w duńskich portach, musimy przeskoczyć Skagerrak i znaleźć się w norweskich fiordach przed zapowiadanym załamaniem pogody i silnym wiatrem.
Pozdrawiamy wszystkich sympatyków i zapraszamy do śledzenia przebiegu wyprawy na stronie www.svalbard2011.pl .
Załoga s/y Panorama
Jacek Guzowski
Panorama
2011-05-20 15:00 CEST
Odcinek Nexo – Kopenhaga pod znakiem mgły, takiej "że dziobu nie widać o statkach nie mówiąc". Mgła towarzyszyła nam do Kanału Falsterbo. Za to Sund i Kopenhaga powitały nas słońcem. Na chwilę przystanęliśmy w Margretheholm Haven, gdzie czekała na nas zapasowa linka rewersu. Ostatecznie w oczekiwaniu na zmianę kierunku wiatru stanęliśmy w Christianshavn. Dziś, w drodze do Oresundu, na pokładzie trwa intensywne szkolenie żeglarskie. Węzły, światełka, prace bosmańskie, prace przy żaglach. Sprzyja temu spokojna, baksztagowa żegluga w kierunku Oresundu i dalej Kattegattu.

W tej chwili postawione są dwa nowe żagle – nowy fok marszowy i bezan pełnolistwowy.

Wyglądają i pracują świetnie. Przy tej okazji załoga z rozrzewnieniem wspomina panoramiczne spinakery, które dzisiaj bardzo by się przydały.

Na pokładzie humory dopisują. Kambuz, jak zwykle, przechodzi sam siebie ….

Pozdrawiamy klubowiczów i wszystkich kibiców.

Załoga Panoramy


Jacek Guzowski
Panorama
2011-05-18 15:27 CEST

Załoga III etapu pozdrawia z Nexo. Nadrabiamy brak informacji i obiecujemy zapewnić w miarę regularne wiadomości. Neptun pokazał, że Bałtyk należy do niego. Do Christianso zesłał nam 5B w twarz i typową bałtycką falę. Ze 130 mil zrobiło się 218, na pokonanie których potrzebowaliśmy blisko 2 doby. Na Christianso usunęliśmy drobne usterki i awarie, które przydarzyły się po drodze i po zwiedzeniu wyspy, „przestawiliśmy się” do Nexo. To był niemal surfing.

Wiatr 5-6B i spokojna woda zawietrznej części Bornholmu pozwoliły osiągać do 9kn. 

Dziś po południu, ruszamy w kierunku Kopenhagi. Obiecany wiatr,  z kierunków południowych.

Pozdrowienia dla wszystkich kibiców.

Załoga Panoramy


Jacek Guzowski
Panorama
2011-05-03 12:47 CEST

Nasza pozycja 55 06,076N 014 27,606E. Stoimy w dryfie (wiatr 1,5 kn), dwóch kolegów próbuje nałowić ryb na obiad ;-). Teraz świeci słonko, ale jest zimno ;-(.

Pozdrawiam

Maciej Rukasz