Rejsy Morskie - pozycje naszych jachtów
 
Panorama i Bagatela już stoją na wodzie
2012-03-27 16:13:33
No i łódki stoją już na wodzie. W ubiegły weekend w Trzebieży przeprowadziliśmy operację wodowania, po zimowym postoju, jachtów Panorama i Bagatela.

W sumie przygotowania rozpoczęliśmy już w piątek od przyjazdu do Szczecina, odebrania farb przeciwporostowych a potem już wieczorem w Trzebieży od podłączenia do ładowania akumulatorów na jachtach. W sobotę przed południem przyjechał do Trzebieży bus pełen studentów; w sumie osiem osób. Studenci z wrocławskich uczelni - Akademii Medycznej, Uniwersytetu Wrocławskiego i Politechniki Wrocławskiej. Szybka zmiana odzieży na roboczą i do dzieła. Podzieliliśmy się na dwie grupy. Jedna, pod nadzorem Maćka Rukasza zajęła się Panoramą, kolejna wraz ze mną rozpoczęła działania na Bagateli. Zdjęcie plandek, oklejenie taśmą malarską linii wodnej, wałki i pędzle w dłonie. Klika godzin i części podwodne obu jachtów zostały pokryte świeżą farbą przeciwporostową. Osoby, które nie brały bezpośrednio udziału w pracach malarskich (Maciej i ja) zanurzyliśmy się czeluściach maszynowi Panoramy, aby poskładać instalacje wodne, które były rozłączone na okres zimy. Zamontowaliśmy też rozrusznik silnika; po regeneracji działa świetnie (odpukuję w niemalowane). Łukasz (jeden z grupy studentów) zdjął kabestany w kokpicie a następnie zapakowaliśmy je do auta i trafiły do Wrocławia celem wykonania konserwacji i smarowania.  Bolesław wypolerował pięknie śrubę napędową. Wieczorem, już delikatnie zmęczeni, wybraliśmy się na kolację w postaci pizzy. Niech żyje pizzeria w Policach :).
Niedziela rano – zimno okrutnie. Ale 0900 startujemy, bo dźwig przyjedzie za dwie godziny. Ekipa wzięła busa i udała się na koniec terenu COZ-u, gdzie mamy nasz magazynek, aby przywieźć zawiesia, szekle, cumy i odbijacze. Jeden kurs i całość znalazła się w okolicach kobyłki Panoramy.
Zakładamy pasy, cumy, odbijacze i chwila przerwy do przyjazdu dźwigu. Punktualnie o 1100 pojawia się duży (udźwig 150 ton) dźwig. Natychmiast chwytamy się za drewniane podkłady, które muszą się znaleźć pod łapami dźwigu i rozkładamy je. Czas to pieniądz. Staramy się maksymalnie sprawnie pomagać dźwigowemu, gdyż czas płynie a za ów czas pracy dźwigu trzeba zapłacić. Wreszcie podnosi się ogromne ramię dźwigu i jego hak wędruje bezpośrednio nad centralny nad luk mesy Panoramy, gdzie zbiegają się cztery końce zawiesi. Zaczepiamy szybko zawiesia; ekipa sterująca za pomocą cum, jachtem z ziemi już gotowa. Panorama odrywa się od łap kobyłki. Szybkie malowanie miejsc kadłuba, gdzie dotykały go łapy kobyłki. Zaczynamy manewr omijania latarni, która stoi na drodze jachtowi między kobyłką a slipem. Wielka precyzja jest konieczna, ponieważ Panorama stała między latarnią (PB) a dużą (i pewnie drogą) motorówką (LB). Udaje się bez problemu i Panorama majestatycznie wędruje na wodę. Sprawdzamy, czy wszystkie zawory denne są sprawne po zimie. Okazuje się, że tak, więc można odczepiać zawiesia i pomagać dźwigowi klarować się do odjazdu. 50 minut, łódka na wodzie, adrenalina opada… pojawiają się spontaniczne brawa (nie wiedząc czemu;) ). Jeszcze jedna niepewność (piszę niepewność, choć tak po prawdzie, to byliśmy pewni), czy silnik Panoramy ożyje po zimie. Maciej już się nie mógł doczekać, aby przekręcić kluczyk w stacyjce. No i stało się… dwa obory wału korbowego i silnik pracuje. Ach, jak miło usłyszeć znów ten dźwięk… ;). Silnik startuje bardzo dobrze a i działa również, o czym za chwilę.
Staliśmy lewą burtą do kei (na tej burcie mamy rurę wydechową), więc podgrzewanie silnika groziłoby pobrudzeniem burty. Trzeba coś z tym zrobić. W ramach treningu postanowiliśmy zrobić overholung Panoramy. Udało się to bez problemów, nawet  w ciasnym miejscu.
No to teraz czas na kolejną łódkę, którą będziemy wodować. Bagatela zimę spędzała z dala od miejsca wodowania, bo tuż koło głównej bramy wjazdowej do COŻ.
Postanowiliśmy z Maciejem, że nie będziemy się udzielać w tej operacji. „Niech młodzi spróbują sami”. Z pomocą bosmana COŻ, przestawili kobyłkę z jachtem na wózki transportowe, przeciągnęli łódkę pod dźwig trzebieski, założyli pasy i łódka stanęła na wodzie. Jedną pomocą było to, iż Maciej (gdy już łódka stanęła na wodzie) podłączył akumulator rozruchowy.  No to dwie łódeczki już stoją na wodzie.
No teraz jeszcze musimy przestawić jachty w miejsca, które określił bosman COŻ. Na, ale oczywiście nie mogliśmy sobie odmówić krótkiego przepłynięcia się jachtami. „Wycieczka” z COŻ do główek południowego wejścia do portu Trzebież musiała nam wystarczyć, gdyż czas naglił, pora była już dość późna a Wrocław daleko.
Sprzątanie, pakowanie się i w drogę do domu.
Tak właśnie było w sobotę i niedzielę w Trzebieży. Fotografię Możecie obejrzeć w galerii, do której link znajduję się poniżej. Powstał też film z całej operacji wodowania, ale na niego Musicie chwilę poczekać (wymagany jest jego montaż). Zamieścimy go niebawem na stronie.
Serdeczne podziękowania dla Bosmana COŻ Trzebież za życzliwość i pomoc.
Dzięki wielkie też całej ekipie, która wybrała się do Trzebieży i uczestniczyła w pracach:
Agacie     (AM)
Paulinie   (AM)
Patrycji   (AM)
Mariuszowi   (AM)
Maćkowi    (AM)
„Bomblowi” ;)   (AM)
Łukaszowi  (PWr.)
Przemkowi  (UW)
oraz „Weteranom”
Maciejowi, Bolkowi i
sobie (a co…;) )

Dla zainteresowanych – lista rzeczy wykonana na Panoramie podczas opisanej wyżej wizyty na jachtach.:


Zamontowany rozrusznik po regeneracji,
Naładowane akumulatory,
„Poskładany” po zimie silnik i wszelkie jego instalacje,
Naprawione mocowanie topenanty bomu grota,
Zdemontowane i zabrane do konserwacji kabestany z kokpitu,
Zdemontowane i zabrane do konserwacji pompy elektryczne szarej wody,
Oddana do atestacji tratwa ratunkowa i radiopława EPiRB,
Naprawione sterowanie windą kotwiczną
Spotkanie ze stolarzem

 

PS.

Kolejny wyjazd grupowy przewidywany jest na pierwszy poświąteczny weekend

ranking - klilknij tutaj
Kalendarz klubowy
grudzień 2017
Pn
Wt
Śr
Cz
Pt
So
N
1
2
3
4
5
6
7
8
9
10
11
12
13
14
15
16
17
18
19
20
21
22
23
24
25
26
27
28
29
30
31































Relacje z wydarzeń